Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
73 posty 363 komentarze

Finanse Bez Tajemnic

Jerzy Bielewicz - By kontrolować finanse wystarczy najprostszy kalkulator, cała reszta to blichtr

Jak nas okradają

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Obszerne fragmenty pozwu są z pewnością materiałem nie-medialnym, może nudnym. Liczę jednak na to, że ta nieliczna rzesza czytelników, kóra przez ten tekst przebrnie, spojrzy moimi oczyma na realne problemy naszego kraju.

 

Warszawa, dnia 19 maja 2011 roku

 

Do:

Sądu Okręgowego w Warszawie

XX Wydział Gospodarczy

Ul. Czerniakowska 100

00-454 Warszawa

 

Powód:

Jerzy Bielewicz

Pazińskiego 9/10

04643 Warszawa

 

Pozwany:

Bank Polska Kasa Opieki Spółka Akcyjna

Ul. Grzybowska 53/57

00-950 Warszawa

 

 

Wartość przedmiotu sporu: 1.784.639.832 zł – wartość uchwalonej dywidendy;

Opłata stała: 2000 złotych

 

POZEW

O uchylenie uchwały nr 10 Zwyczajnego Walnego Zgromadzenia Banku Polska Kasa Opieki S.A.z 19 kwietnia 2011 r. w sprawie zatwierdzenia podziału zysku netto i wypłaty dywidendy

wraz z wnioskiem o zabezpieczenie powództwa.

 

(…)

 

Uchwałę o wypłacie dywidendy w wysokości 1.784.639.831,20 zł za rok 2010 z zysku netto wynoszącego 2.552.022.461,54 zł podjęto na podstawie celowo zafałszowanych, obarczonych błędami i wadami prawnymi Sprawozdań Finansowych za rok 2010. Gdyby Sprawozdania Finansowe Banku za lata 2006 do 2010 przygotowano w sposób rzetelny zysk netto w 2010 roku okazałby się radykalnie inny, a wypłata dywidendy tej wysokości byłaby niemożliwa. Sprawozdanie Finansowe Banku i Grupy Kapitałowej zostały zatwierdzone pomimo utajnienia przez Bank umów oraz nieuwzględnienia w Sprawozdaniach zobowiązań podjętych w stosunku do strony trzeciej. Wymóg upublicznienia oraz uwzględnienia w sprawozdaniach podjętych zobowiązań w stosunku do strony trzeciej zgodny jest z następującymi aktami prawnymi (stanowisko poparte jest opiniami prawno - księgowymi dołączonymi do niniejszego pozwu) :

 

1.        Ustawa 2 dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi (Dz. U. 2005, Nr 183 poz. 1538 z późn. zm.).

 

2.        Ustawa z dnia 29 lipca 2005 r. o ofercie publicznej i warunkach wprowadzania instrumentów finansowych do zorganizowanego systemu obrotu oraz o spółkach publicznych ( Dz. U. 2005 r. Nr 184 poz. 1539 z późn. zm.), (dalej jako ustawo o ofercie publicznej).

 

3.        Rozporządzenie Ministra Finansów z dnia 19.10.2005 r. w sprawie informacji bieżących i okresowych przekazywanych przez emitentów papierów wartościowych ( Dz. U. 2005r. nr 209 poz. 1744 ) (dalej jako rozporządzenie).

 

4.        Ustawa z dnia 29 sierpnia 1997 r. Prawo Bankowe ( tekst jedn. Dz. U. 2002 nr 72 poz. 665 z późn. zm.).

 

Nadto:

 

Gdyby nie skandalicznie niski poziom rezerw na kredyty podjętych w roku 2010, wypłata dywidendy w tym roku byłaby niemożliwa. Poziom rezerw w Pekao obniżył się w ciągu roku, w trakcie którego poziom złych kredytów w całym sektorze bankowych gwałtownie podskoczył. Bank zawiązał ponad czterokrotnie mniej rezerw niż jego główny konkurent PKO BP. Zawiązał mniej nowych rezerw niż kilkakrotnie mniejszy... Brebank. Ujemny wpływ zawiązywanych rezerw na wynik Banku (ponad 400 milionów złotych) był też w związku z tym ponad czterokrotnie mniejszy niż w przypadku Banku PKO BP (ponad 1 miliard 700 milionów złotych) (zgodnie ze sprawozdaniami finansowymi obu banków za rok 2010). A przecież w tym też roku Bank, po kilku latach przerwy, zwiększył wielkość bilansu i okazał się jednym z liderów na rynku kredytów hipotecznych (w załączeniu kopia stron ze sprawozdań finansowych pozwanego Banku i Banku PKO BP jako dowód w sprawie).

 

Gdyby Pekao SA zawiązało rezerwy na poziomie średniej z całego sektora bankowego zysk Banku za rok 2010 byłby co najmniej dwukrotnie niższy, a wypłata dywidendy niemożliwa.

 

We wnioskach dowodowych i uzasadnieniu pozwu powód podaje konkretne przypadki firm, w których pozwany Bank poprzez nie-zawiązanie rezerw ukrywa poniesione straty przez co pompuje sztucznie zysk netto, by doprowadzić do wypłaty dywidendy. Wiarygodne udowodnienie procedery zaniżania rezerw w roku rozrachunkowym 2010 byłoby niemożliwe bez dopuszczenia dowodów z poszczególnych przypadków firm w relacjach, z którymi zarząd dopuścił się takiego działania.

 

Polskie Sądy zainteresowały się „rzetelnością i zupełnością” Sprawozdań Finansowych Banku Pekao SA. Wg opinii biegłego w sprawie o sygnaturze XX CG 379/07 toczącej się przed tut. Sądem, Pekao SA w 2006 roku sprzedało w ramach Projektu Chopin swoją spółkę deweloperską Pekao Development po cenie trzykrotnie niższej  niż jej wartość. Jeśli opinię tę podzieli kolejny biegły powołany przez Sąd, konsekwencje dla Banku mogą okazać się niezwykle poważne, łącznie z korektą Sprawozdań Finansowych za rok 2006, czy zaległościami podatkowymi związanymi ukrywaniem i nielegalnym transferem zysków za granicę. W innej ze spraw Sąd Apelacyjny (wyrok w załączeniu jako dowód w sprawie) zadecydował o zweryfikowaniu skutków finansowych (za kolejny rok – 2007), wynikających z faktu podpisania przez Bank w 2006 roku Umowy Wspólników z włoskim deweloperem Pirelli. W trzeciej ze spraw przed tut. Sądem o sygnaturze akt: XX GC 323/09 Sąd nakazał przekazania do akt sprawy dokumentów i umów, które mają być podstawą weryfikacji sprawozdań finansowych Banku za rok 2008. W zainteresowaniu sądu leżą między innymi dwie umowy sprzedaży portfeli trudnych kredytów, które stanowią transakcje wielkiej wartości.

 

Decyzje i wyroki Sądów mogą w bliskiej przeszłości zmusić zarząd Pekao SA do korekt Sprawozdań Finansowych za lata od 2006 do chwili obecnej.  A korekty te mogą okazać się „niebłahe”, gdyż przykładowo konserwatywna wycena „Projektu Chopin” rozciągającego się na przestrzeni 25 lat opiewa na co najmniej cztery miliardy złotych. Choć wyrok Sądu Apelacyjnego zapadł po okresie roku rozrachunkowego – 25 lutego 2011 roku, pozwany Bank miał ustawowy obowiązek poinformować o tym w fakcie w Sprawozdaniach Finansowych w dziale: „Zdarzenia po dacie bilansu”. Nie uczynił tego. Implikacje niekorzystnej dla pozwanego opinii biegłego ze sprawy XX CG 379/07 są więcej niż oczywiste. Opinia ta datowana 22 lipca 2010 roku, znana była pozwanemu od dawna i powinna stanowić podstawę podjęcia rezerw na tę właśnie sprawę sądową. Nie uczyniono tego.

 

 

W Sprawozdaniach Finansowych za rok 2010 nie podjęto adekwatnych rezerw na inwestycje banku na Ukrainie oraz rezerw związanych ze zwiększonym ryzykiem prowadzenia działalności bankowej w tym kraju.

 

Poważne zarzuty budzą też inne kwestie sprecyzowane szczegółowo w uzasadnieniu pozwu.

 

 

Okoliczności:

 

1.     Zarząd Pekao utajnił istotne umowy podpisane z Pirelli, pod ewidentną presją Unicredit. W wyniku podpisania „Porozumienia Chopin” (1 czerwca 2005r) i „Umowy Wspólników” (3 kwietnia 2006r.) Pekao poniosło straty mogące sięgać 4 mld zł. poprzez oddanie praw majątkowych oraz uzależnienie Pekao od włoskiej firmy developerskiej na 25 lat. Straty te nie zostały uwzględnione w sprawozdaniach za rok 2010 co wskazuje na ich wadliwość i niekompletność. Nie ujawnienie umów skutkowało nieprawidłową oceną przez akcjonariuszy działania Zarządu Banku w roku 2010. Gdyby akcjonariusze mogli poznać mechanizm zawarcia, treść i skutki niekorzystnych umów, których ujawnienie leżało w obowiązku Zarządu Banku, uchwał o wypłacie dywidendy byłaby nie podjęta.

 

2.     W 2007r., przyłączono aktyw BPH 280 do Pekao SA. po zawyżonej cenie w interesie akcjonariusza większościowego Unicredit. Nie wzięto pod uwagę zobowiązań zawartych w Umowie Wspólników podpisanej przez pozwanego z włoskim deweloperem. Nastąpiło to na podstawie opinii strony trzeciej (Merrill Lynch International) będącej w jawnym konflikcie interesów, jak sama przyznaje, bowiem jednocześnie działała na rzecz sprzedającego (właśnie Unicredit) i czerpała zyski ze sprzedaży przez Unicredit aktyw na polskim rynku. Przy przyłączeniu operacyjnym nastąpiły liczne błędy i uchybienia. Należy oszacować straty Banku w operacji zakupu i przyłączenia aktyw BPH 280 na co najmniej 10 mld. zł. Za straty te odpowiedzialny jest Zarząd Banku, który bezwolnie działał na rzecz Unicredit. Straty te nie zostały uwzględnione w sprawozdaniach finansowych Banku i Grupy również za rok 2010.

 

3.     Ponad to wiceprezes zarządu, Pan Diego Biondo naraził na straty swój Bank zlecając październiku 2005 roku firmie JB Consulting należącej do Pana Jerzego Bielewicz poszukiwanie inwestorów na trudne kredyty i kapitał akcyjny Grupy Kapitałowej Malma w sytuacji gdy Pan Bielewicz i jego firma nie zostali poinformowani o fakcie podpisania przez Bank tajnych umów z Unicredit i Pirelli, które uniemożliwiały wykonania zlecenia przez JB Consulting i Pana Bielewicz. JB Consulting i Pan Bielewicz w dobrej wierze podjęli działania w celu znalezienia inwestorów dla Grupy Malma bez wiedzy o zobowiązaniach podjętych uprzednio przez Bank wobec Pirelli. W wyniku tych działań JB Consulting podpisał umowy zarówno z właścicielami Grupy Malma jak i potencjalnymi inwestorami jak i podjął wszelkie możliwe kroki, aby doprowadzić do transakcji. W wyniku tego poniósł konkretne straty i koszty. Od czerwca 2005 roku Bank nie mógł wchodzić w transakcje sprzedaży trudnych kredytów zabezpieczonych hipotecznie, bo wszystkie one leżały w zainteresowaniu Pirelli (Porozumienie Chopin z czerwca 2005 roku). Od kwietnia 2006 roku Pirelli posiada prawo pierwszeństwa , pierwokupu i wyłączności na wykup trudnych kredytów. Ze względu na poniesione straty JB Consulting i powód wezwał pozwany Bank do próby ugodowej.

 

4.     Zarząd Banku Pekao SA podejmował od 2003 roku decyzje kredytowe, które doprowadziły do zwiększenia zadłużenia Grupy Malma z 80 milionów do 150 milionów złotych w 2006 roku, choć Malma nie miała zdolności spłacenia zaległych kredytów. Działania Zarządu Banku były bezprawne i sprzeczne z Prawem Bankowym. W styczniu 2006 Zarząd Banku udzielił kolejnego kredytu spółce z Grupy Malma, choć kredyty tej Grypy były już w tym czasie sklasyfikowane do kategorii „kredyty stracone”. Zarząd naruszył tym samym kolejny raz drastycznie Prawo Bankowe i działał na szkodę Banku. Prezes Banku jak i Zarząd Banku doprowadzili do niewypłacalności Spółkę Malma blokując możliwość pozyskania kapitału przez tę spółkę przez co narazili swój bank na poważne straty. Przez cały okres relacji z Grupą Malma manipulowali też poziomem rezerw do osiągnięcia swoich celów.

 

Inne zarzuty wobec błędnych sprawozdań finansowych, a w konsekwencji nieuprawnionej wypłacie dywidendy sprecyzowano w uzasadnieniu pozwu.

 

(…)

 

 

UZASADNIENIE

 

 

Podjęte przez ZWZ Banku uchwały winny zostać usunięte z obrotu prawnego w tym uchwała o podziale zysku i wypłacie dywidendy.

 

(….)

 

 

ZARZUTY (chronologicznie)

 

 

UCHWAŁĘ O WYPŁACIE DYWIDENDY PODJĘTO NA PODSTAWIE BŁĘDNYCH SPRAWOZDAŃ FINANSOWYCH W SYTUACJI OCZYWISTYCH NARUSZEŃ PRAW AKCJONARIUSZY MNIEJSZOŚCIOWYCH W TRAKCIE ZWZ BANKU. SPRAWOZDANIE FINANSOWE NIE ODDAJĄ RZECZYWISTEJ SYTUACJI BILANSOWEJ BANKU i GRUPY, BO:

 

I.             NIE WZIĘTO POD UWAGĘ TZW PROJEKTU CHOPIN.

 

II.          NIE UJAWNIONO STRAT PEKAO WYNIKAJĄCYCH Z BŁĘDNYCH WYCEN NA PODSTAWIE KTÓRYCH DOKONANO FUZJI Z BANKIEM BPH NA SKUTEK ZATAJENIA UMÓW Z UNICRDDIT I PIRELLI.

 

III.       BRAK REZERW NA BEZPRAWNĄ WYPLATĘ NADMIERNEJ DYWIDENDY BEZ ZGODY ORGANU NADZORRU – KNF.

 

IV.        NIE PODJĘTO WYSTARCZJĄCYCH REZERW NA UTRATĘ WARTOŚCI INWESTYCJI NA UKRAINIE.

 

V.           W 2009 ROKU POZWANY PODPISAŁ NIEKORZYSTNE UMOWY KREDYTOWE Z UNICREDIT LUXEMBURG I CAIB Z SIEDZIBĄ W WIEDNIU NA ŁĄCZNĄ KWOTĘ 1 MILIARDA EURO, CO BYŁO RÓWNOZNACZNE Z NIELEGELNYM TRANSFEREM ZYSKÓW W RAMACH GRUPY UNICREDIT.

 

VI.        NIE PODJĘTO ADEKWATNYCH REZERW NA TRUDNE KREDYTY I SPRAWY SĄDOWE W 2010 ROKU.

 

VII.     BANK NIE PODJĄŁ ADEKWATNYCH REZERW NA FIRMY METROPILIS SP. Z O.O. I FBP – MEDIA SP. Z O.O. NA PRZESTRZENI LAT I 2010 ROKU. NADMIERNE FINANSOWANIE I FINANSOWANIE POMIMO UZNANIA KRERYTÓW ZA STRACONE - PRZYPADEK SPÓŁEK Z GRUPY MALMA.

 

 

UCHYBIENIA PRAWNE, PROCEDURALNE I NARUSZENIE PRAW MNIEJSZOŚCIOWYCH AKCJONARIUSZY BANKU PODCZAS ZWZ BANU W DNIU 19 KWIETNIA 2011 ROKU.

 

 

CZŁONKOWIE ZARZĄDU BANKU NIE ZASŁUGUJĄ NA ABSOLUTORIUM W TYM W SZCZEGÓLNOŚCI BYŁY PREZES BANKU I JEGO WICEPREZES.

 

 

NIERZETELNE I NIEZUPEŁNE SPRAWOZDANIA FINANSOWE BANKU I GRUPY KAPITAŁOWEJ POWINNY ZOSTAĆ ODRZUCONE. DYWIDENDA ZA ROK 2010 NIE POWINNA ZOSTAĆ WYPŁACONA , A CO NAJMNIEJ WSTRZYMANA ZE WZGLĘDU MIĘDZY INNYMI NA ROZTRZYGNIĘCIA I DECYZJE TUT. SĄDU I SĄDU APELACYJNEGO. PANOWIE LUIGI LOVAGLIO I JAN KRZYSZTOF BIELECKI NIE POWINNI OTRZYMAĆ SKWITOWANIA ZA WYKONYWANIE SWYCH OBOWIĄZKÓW W ROKU 2010.

 

I.            NIE WZIĘTO POD UWAGĘ TZW PROJEKTU CHOPIN.

 

1.             „Projekt Chopin”:

 

W dniu 1 czerwca 2005 r. Pekao S.A. (20% rynku bankowego w Polsce) z jednej strony, a z drugiej strony spółka dominująca Unicredit, właściciel większościowy Pekao SA i włoski deweloper Pirelli podpisali wiążącą umowę tzw. „Porozumienie Chopin”. W konsekwencji Bank Pekao SA został zobowiązany do współpracy z Pirelli, firmą nieobecną do tego momentu na polskim rynku nieruchomości.

 

W dniu 15 lutego 2006 roku Bank sprzedał Pirelli 75% kapitału w Pekao Development Sp. z o.o. za nieco więcej niż jednoroczny zysk spółki za 2006 rok. Aneksem do umowy sprzedaży była Umowa Wspólników pomiędzy Pekao a Pirelli.

 

Pieczętując „Porozumienie Chopin”, 3 kwietnia 2006 roku podpisano ww. Umowę Wspólników firmy Pirelli Pekao Real Estate Sp. z o.o., w której Bank Pekao S.A. wiąże się z włoskim deweloperem na 25 lat. W tym samym czasie doszło do innej asymetrycznej transakcji pomiędzy Pirelli a Unicredit we Włoszech.

 

 

2.            Impas sądowy :

 

Porozumienie Chopin i Umowa Wspólników są przedmiotem wnikliwej i drobiazgowej ekspertyzy zespołu pod kierunkiem Profesora Witolda Modzelewskiego. Wnioski ekspertyzy potwierdzają następujące zarzuty stawiane przed Sądami :

 

·       Bank Pekao SA bez wyceny, procedury przetargowej oddał prawa pierwszeństwa, pierwokupu i wyłączności do nieruchomości należących do Grupy Kapitałowej Pekao SA, jak również do trudnych kredytów klientów Banku zabezpieczonych nieruchomościami, jak i do wszelkich projektów deweloperskich prowadzonych w ramach Grupy Kapitałowej,

 

·       Następnie Bank zataił ten fakt przed rynkami finansowymi również w trakcie połączenia z Bankiem BPH SA,

 

·       Prawa oddane przez Pekao w Umowie Wspólników mają i będą miały bezpośredni wpływ na sytuację finansową Banku przez okres 25-ciu lat,

 

·       Choć prawa oddane przez Bank stanowią wielką wartość dotychczas nie ujęto ich w bilansie spółki i sprawozdaniach finansowych za lata 2005 do 2008.

 

Akcjonariusz Banku, powód, Pan Jerzy Bielewicz wszczął następujące postępowania przed sądami i prokuraturą :

 

 

·       Sprawa XX GC 379/07 przed Sądem Okręgowym w Warszawie, Wydział Gospodarczy, przeciwko uchwale ZWZA Banku Pekao z dnia 26 kwietnia 2007 roku o udzieleniu skwitowania Prezesowi Banku Pekao SA Panu Janowi Krzysztofowi Bieleckiemu.Sąd zobowiązał pozwany Bank do przekazania do akt sprawy dokumentów dotyczących sprzedaży Pekao Development Sp. z o.o. na rzecz Pirelli, w tym „Porozumienie Chopin” i Umowę Wspólników. Bank dostarczył potwierdzone kopie umów w języku angielskim. Dokonano tłumaczeń. Sąd zlecił powołanie biegłego ds. wyceny Pekao Development. Opinia biegłego (w załączeniu jako dowód w sprawie) mimo, że niekorzystna dla pozwanego nie uwzględnia przykładowo wyceny praw majątkowych oddanych przez Pekao SA za darmo, bez przetargu, na okres 25 lat na rzecz Pirelli. Kolejna opinia zlecona przez Sąd może wskazać na wycenę rzędu co najmniej 4 miliardów złotych (13-krotnie wyższą niż w wycena dokonana w pierwszej opinii).

·       Sprawadecyzji DEM/140130/20/07 Komisji Nadzoru Finansowego zatwierdzającej Prospekt Emisyjny Banku Pekao SA, decyzji, która umożliwiła połączenie Pekao SA z Bankiem BPH SA.Sprawę oddalono z powodu braku legitymacji czynnej do kwestionowania decyzji KNF. Czyż uczestnik rynku nie ma prawa podważać błędnej decyzji KNF ? KNF tłumaczy, że to właśnie ta instytucja reprezentuje interesy uczestników rynku, więc ci nie mogą tychże decyzji kwestionować.... Sprawa rozstrzygnięta została przed Sądem Administracyjnym (Sygn. Akt::VI SA/Wa 301/08 ). Złożono odnośną skargę kasacyjną skarga nie została uwzględniona. Po uzyskaniu wyroku wraz z uzasadnieniem sprawa zostanie skierowana do rozstrzygnięcia przed sądem międzynarodowym.

 

·       Doniesienie do Prokuratury Okręgowej w Warszawie (sygn. akt: w prokuraturze: VI DS. 225/07, sygn. akt u Rzecznika: RPO 586 219-11/08 PC).Po otrzymaniu w październiku 2007 roku od pozwanego Banku na skutek zobowiązania Sądu dokumentów związanych ze sprzedażą Pekao Development w tym „Porozumienia Chopin” i Umowy Wspólników, Pan Jerzy Bielewicz wniósł do Prokuratury o wszczęcie śledztwa z zarzutem działania przez Zarząd Pekao SA na szkodę Banku. Prokurator, jak twierdzi Jerzy Bielewicz, nie skopiował dokumentów w języku angielskim i stwierdził, że Prokuratura nie podejmie się ich tłumaczenia ze względu na wysokie koszty. W tej sytuacji trudno zrozumieć na jakiej podstawie wydał decyzję o nie-wszczęciu śledztwa. W najbliższym czasie powód zamierza złożyć wniosek o wszczęcie śledztwa na podstawie nowych okoliczności (choćby przetłumaczeniu przedmiotowych umów) i opinii biegłych sądowych dotyczących sprzedaży Pekao Development i oddaniu praw majątkowych na rzecz Pirelli.

 

·       Na wniosek powoda Prokuratura Rejonowa Warszawa – Wola wszczyna śledztwo w sprawie działania zarządu na niekorzyść pozwanego. Do akt sprawy złożono umowy nie przetłumaczone przez Prokuraturę Okręgową. Obecnie sprawę umorzenia/zażalenia/odrzucenia zażalenia przez prokuraturę ma rozpatrzyć Sąd. W trakcie śledztwa usiłowano przesłuchać składającego doniesienia w obecności pełnomocnika pozwanego Banku.

 

 

·       Sprawa XX GC 317/08 przed Sądem Okręgowym w Warszawie, Wydział Gospodarczy, przeciwko wielu uchwałom ZWZA Banku Pekao w tym między innymi o zatwierdzeniu sprawozdań finansowych Banku i Grupy, skwitowaniu członków Rady Nadzorczej i Zarządu Banku.Sprawa utknęła ze względu na wszczęcie przez sąd procedury dochodzenia w przedmiocie ustalenia stanu majątkowego powoda. Sąd odrzucił wnioski dowodowe powoda, uzasadniając swoją decyzję faktem, że przedmiotowe umowy podpisana zostały w innych okresach rozrachunkowych. Uzasadnienie to jest całkowicie sprzeczne z obowiązującymi aktami prawnymi, a w szczególności z obowiązującą doktryną sprawozdawczości finansowej, która mówi, że sprawozdania finansowe powinny odzwierciedlać prawdziwą sytuację finansową podmiotu, którego dotyczą jak i określać winny stan zobowiązań podjętych przez ten podmiot. Jeśli zobowiązania podjęte przez spółkę z jakichkolwiek przyczyn nie zostały uwzględnione w sprawozdaniach finansowych za dany okres, sprawozdania te winny zostać skorygowane lub też odpowiednie zmiany winny zostać uwzględnione w innym późniejszym okresie sprawozdawczym. Truizmem jest powtarzany przez powoda argument, że Umowa Wspólników obowiązuje przez okres 25 lat i będzie miała wpływ na działalność Banku Pekao SA i jego sytuację przez cały ten okres. Co gorzej odrzucono też wnioski o powołanie biegłego od rachunkowości, którego profesjonalizm okazuje się niezbędny, aby Sąd mógł wiarygodnie rozstrzygnąć tę kwestię. Sąd Apelacyjny nakazał ponowne rozpatrzenie sprawy przez Sąd pierwszej instancji i nakazał zbadać „rzetelność i zupełność” sprawozdań finansowych pozwanego za rok 2007 oraz zobowiązał do wystąpienia od pozwanego o szereg dokumentów. Wskazał również jasno na potrzebę powołania biegłego w tej sprawie (wyrok Sądu w załączeniu jako dowód w sprawie).

·       Sprawa XX GC 323/09 przed Sądem Okręgowym w Warszawie przeciwko zatwierdzeniu sprawozdań finansowych Grupy Kapitałowej za rok 2008. Odbyło się jedno posiedzenie. Sąd uwzględnił wnioski dowodowe powoda i zobowiązał pozwany Bank do przekazania do akt sprawy szeregu dokumentów.

 

 

·       Sprawadecyzji DEM/140130/20/07 Komisji Nadzoru Finansowego zatwierdzającej Prospekt Emisyjny Banku Pekao SA, decyzji, która umożliwiła połączenie Pekao SA z Bankiem BPH SA.Sprawę oddalono z powodu braku legitymacji czynnej do kwestionowania decyzji KNF. Czyż uczestnik rynku nie ma prawa podważać błędnej decyzji KNF ? KNF tłumaczy, że to właśnie ta instytucja reprezentuje interesy uczestników rynku, więc ci nie mogą tychże decyzji kwestionować.... Sprawa rozstrzygnięta została przed Sądem Administracyjnym (Sygn. Akt::VI SA/Wa 301/08 ). Złożono odnośną skargę kasacyjną skarga nie została uwzględniona. Po uzyskaniu wyroku wraz z uzasadnieniem sprawa zostanie skierowana do rozstrzygnięcia przed sądem międzynarodowym.

 

Niniejszej sprawy nie sposób rozpatrywać w oderwaniu od pozwów wniesionych w latach ubiegłych.

 

 

3.            Wykładania prawna i kwestie sporne :

 

·       Czy sprawa Projektu Chopin dotyczy roku obrotowego 2010 ?

Zasadniczym argumentem pozwanego jest zarzut, że Projekt powstał w latach 2005-2006, a więc nie może być rozpoznawany przez sąd, ponieważ nie dotyczy sprawozdań finansowych za rok 2010, 2009, 2008 i 2007. Według Pozwanego sprawozdania finansowe za kolejne lata stanowią zamknięte całości, których nie można już wzruszyć, a tym bardziej, kiedy zostały zatwierdzone przez zgromadzenie wspólników.

 

Stwierdzenia pozwanego kłóci się z naczelnymi zasadami rachunkowości, wyrażonymi w art. 5 i 7-8 ustawy o rachunkowości (Dz.U. Nr 76/2002r. poz. 694 – tekst jedn. ze zm.) – ciągłości, ostrożności i rzetelności.Zgodnie z tymi zasadami jednostka powinna prowadzić rachunkowość tak, aby obejmować wszystkie zdarzenia istotne dla oceny sytuacji majątkowej i finansowej oraz wyniku finansowego.

Pozwany próbuje uniknąć konieczności przyznania, że wcześniejsze sprawozdania finansowe banku były oparte na błędnych danych z powodu utajnienia Projektu Chopin! Akcjonariusz nie może przecież odnieść się do zatajonych informacji! Co więcej, bilans otwarcia za rok 2010 jest bilansem zamknięcia za rok 2009, a bilans otwarcia za rok 2009 jest bilansem zamknięcia za rok 2008 – tak do roku 2006 (warunek ciągłości sprawozdań finansowych). Tak oto rok 2010, 2009, 2008 i 2007 rozpoczęto od błędnego bilansu otwarcia naruszając oczywiście kolejny kanony ustawy o rachunkowości – rzetelność i ciągłość sprawozdań finansowych.

Tymczasem z art. 54 ust. 2 ustawy o rachunkowości wynika, że ustawodawca przewidział sytuację, w której jednostka otrzymuje informację o zdarzeniach mających wpływ na treść sprawozdania już po jego zatwierdzeniu. W takim przypadku skutki takich zdarzeń należy ująć w sprawozdaniu finansowym za rok, w którym doszło do ujawnienia informacji o zdarzeniach. Co więcej, ustawodawca przewidział również i to (art. 54 ust. 3 ustawy o rachunkowości), że korekta błędu może spowodować istotną zmianę wyniku finansowego i bilansie jednostki. W takim przypadku konieczna jest nie tylko korekta ksiąg i sprawozdania, ale i odnotowanie powstałego z tego tytułu zysku lub straty.

Podsumowując, należy stwierdzić, że wcześniejsze badania sprawozdań finansowych pozwanego banku, na które pozwany się powołuje, są dotknięte wadami, które można skorygować, a sam fakt, że te wcześniejsze badania nie wykazały błędów, nie oznacza, że nie można im nic zarzucić, tylko to, że zostały przeprowadzone w oderwaniu od rzeczywistego stanu finansowo-majątkowego pozwanego.

 Należy też zauważyć, że nieprawidłowości, którymi dotknięte są sprawozdania za lata ubiegłe, nie wynikają z braku wiedzy organów spółki o zdarzeniach mających wpływ na sytuację finansowo-majątkową pozwanego, lecz z faktu, że członkowie tych organów całkowicie świadomie pominęli tę informację, a tym samym udostępnili audytorom niepełnowartościowy materiał do badań.

W tym kontekście zasadne jest uchylenie uchwał objętych pozwem także dotyczących sprawozdań finansowych za rok 2010, bo nie zawierają stosownej korekty. Zatem wymóg z art. 422 § 1 ksh, jest wypełniony.

Na marginesie trzeba odnotować, że działanie takie wypełnia znamiona wykroczenia określonego w art. 79 pkt 2 ustawy o rachunkowości poprzez udzielenie biegłym rewidentom niezgodnych ze stanem faktycznym informacji o jednostce oraz, że dopuszczenie do powstania nierzetelnego sprawozdania finansowego stanowi przestępstwo określone w art. 77 pkt 2 ustawy o rachunkowości.

 

·       Czy Porozumienie Chopin jest skuteczną umową, która powinna być upubliczniona ?

Pozwany twierdzi, że "Porozumienie Chopin" nie było w ogóle umową, lecz wyłącznie memorandum określającym etapy uzgodnień negocjacji. Ze stwierdzenia tego pozwany wywodzi szereg skutków prawnych, przemawiających za tym, że po stronie pozwanego nie istniał obowiązek informowania rynku o treści umowy i że umowa ta nie wywołała skutków. Pozwany posiłkuje się treścią postanowienia Prokuratora Okręgowego w Warszawie z dn. 28 lutego 2008r. o odmowie wszczęcia śledztwa jako dowodem na poparcie swoich tez.

 

Na tzw. „Projekt Chopin” w latach 2005 -2006 składają się między innymi: „Porozumienie Chopin” z 5 czerwca 2005r., umowa sprzedaży Pekao Development Sp. z o.o. z 15 lutego 2006r., Umowa Udziałowców Pirelli Pekao Real Estate Sp. z o.o. z 3 kwietnia 2006r. oraz sprzedaży 5 projektów ze spółki Pirelli Pekao Real Estate Sp. z o.o. z października 2006r.

Treść poszczególnych zapisów Porozumienia Chopin nie pozwala mieć wątpliwości, że jest to wiążąca umowa. Każda ze stron złożyła swoje wymagane prawem podpisy na tym dokumencie, a strony określiły wzajemnie swe prawa i obowiązki oraz określiły czas ich wykonania. Są to wystarczające warunki do uznania tego dokumentu za skuteczną umowę. 

Należy zauważyć, że mamy do czynienia z sytuacją, w której stronami umowy jest z jednej strony podmiot dominujący (UniCredit), a z drugiej – podmiot zależny (Pekao), a faktycznym bezpośrednim beneficjentem umowy – podmiot (Pirelli) działający wspólnie z podmiotem dominującym.

Zawarcie skrajnie niekorzystnej dla pozwanego Umowy Wspólników stanowiło właśnie wypełnienie zobowiązań wynikających z "Porozumienia Chopin". Profesor Modzelewski w swej ekspertyzie określa charakter „Porozumienia Chopin” z 1 czerwca 2005r., jako umowy przedwstępnej, której wypełnieniem było podpisanie Umowy Wspólników z 3 kwietnia 2006r.

 

Z art. 56 ust. 1 pkt 1 ustawy o ofercie publicznej i warunkach wprowadzania instrumentów finansowych do zorganizowanego systemu obrotu oraz o spółkach publicznych (Dz.U. Nr 184/2005r. poz. 1539 ze zm.) w zw. z art. 154 pkt 2 ustawy o obrocie instrumentami finansowymi (Dz.U. Nr 183/2005r. poz. 1538 ze zm.) wynika, że obowiązkiem Pekao – jako spółki publicznej – było poinformowanie Komisji Nadzoru Finansowego, a w konsekwencji – rynków finansowych, o "Porozumieniu Chopin" z 1 czerwca 2005r. Obowiązku tego zaniechano, w efekcie czego zarówno Komisja, rynki, akcjonariusze oraz audytorzy badający sprawozdania finansowe Pekao, opierali się na niepełnej i nierzetelnej wiedzy na temat rzeczywistego stanu zobowiązań Pekao.

 

Bank powinien opublikować komunikat giełdowy o Porozumieniu natychmiast z wielu względów :

- Porozumienie było umową wiążącą podpisaną w sytuacji konfliktu interesów pomiędzy Pekao, a dominującą Unicredit i Pirelli RE, w momencie, kiedy Prezes Unicredit, Pan Alessandro Profumo był Dyrektorem Zarządu kluczowej firmy z Grupy Pirelli (Olimpia SpA), a Pirelli miało właśnie wkrótce drogo wykupić od Unicredit bezwartościową opcję Olimpii SpA..

- Pierwsze zdanie Porozumienia brzmi: „My (Unicredit i Pirelli RE) piszemy do Was (Pekao)”, a więc jasnym jest, że Unicredit i Pirelli RE już zawczasu porozumiały się i ultymatywnie proponują transakcje na narzuconych przez siebie warunkach bez możliwości niezależnego stanowiska Pekao, skoro Pan Alessandro Profumo i Unicredit posiadają decydujący wpływ na nominacje członków Zarządu Pekao. Taka ultymatywna umowa i warunki w niej stawiane wskazują, że spółka dominująca Unicredit narusza interes i integralności Pekao SA, aby bezprawnie wyciągnąć aktywa z Banku.

- Porozumienie Chopin ustanowiło warunki dalszych negocjacji, między innymi: cenę transakcji, zakres działania i sposób zarządzania, jak i strukturę kapitałową nowego podmiotu. Zarząd Pekao znał intencje stron co do „Modelu Włoskiego” bo właśnie ten sam model, pod nadzorem Pana Profumo, zrujnował już Telecom Italia, największą włoską firmę filię Olimpia SpA, poprzez sprzedaż jego nieruchomości po zaniżonej cenie do firm związanych z Pirelli. Stąd wynika znaczenie Porozumienia i olbrzymia wartość przeszłej transakcji.

- W Porozumieniu ustalono prawo wyłączności na rzecz Pirelli RE na zakup Pekao Development,

- Porozumienie ograniczało prawo Banku do podejmowania decyzji i prowadzenia całego szeregu działań inwestycyjnych (sprzedaż lub zakup aktyw, doradztwo) przez cały okres negocjacji, co miało istotny wpływ na bieżącą działalność Banku.

 

·       Czy Projekt Chopin ma skutki ekonomiczne ?

Po pierwsze, pozwany wyraźnie dotąd zaprzecza, że Umowa Wspólników statuuje prawo pierwokupu nieruchomości na rzecz spółki Pirelli oraz twierdzi, że Umowa nie została skonsumowana. Jednak, w pismach procesowych, Bank sam przyznaje wprost, że transakcja sprzedaży 5 projektów z Pirelli Pekao Real Estate Sp. z o.o. do spółki Nowe Ogrody Sp. z o.o. nastąpiła zgodnie z Umową Wspólników oraz że nieruchomości należące do grupy Malma oferowane były do Pirelli. Istnienie prawa pierwokupu na rzecz Pirelli przyznał wprost prezes Unicredit Pan Aleksandro Profumo podczas ZWZ Unicredit w 2008 roku. Więc pozwany pośrednie przyznaje, że mechanizm został stworzony, który daje spółce Pirelli uprawnienia do kontrolowania zbywania nieruchomości pozwanego i wpływ na proponowane ceny.

Po drugie, pozwany powołuje się na Międzynarodowe Standardy Rachunkowości (MSR), argumentując, że skoro Umowa Wspólników nie określa dokładnie ani konkretnych składników majątkowych, ani ich konkretnej ceny, to nie można mówić o powstaniu pochodnych instrumentów finansowych.

 

Bez względu na to, czy uprawnienia spółki Pirelli określić, jako prawo pierwokupu, czy prawo pierwszeństwa lub wyłączności lub też promesę sprzedaży ich sens jest taki, że postanowienia Umowy odnoszą się do wszystkich nieruchomości z wyłączeniem kilkunastu zawartych w aneksie do Umowy Wspólników, a co za tym idzie – do składników majątku, które w chwili zawarcia umowy miały już swoją godziwie wycenioną wartość.

Podane przez pozwanego wymogi MSR 39 dot. instrumentów pochodnych zostały zatem w Umowie Wspólników spełnione. Aktywa objęte Umową będą miały wpływ na wartość praw pierwszeństwa pierwokupu i wyłączności nie wymagają od spółki Pirelli jakiejkolwiek inwestycji, a wykonanie i rozliczenie kontraktu nastąpi w przyszłości.

Należy dodać, że powód posługuje się nazewnictwem – prawo pierwszeństwa, pierwokupu i wyłączności tylko w celu obrazowego przedstawienia powziętych przez bank zobowiązań, bowiem łącznie owe prawa wraz ze ściśle określonymi procedurami sprzedaży tworzą zobowiązanie po stronie banku do sprzedaży swych nieruchomości i trudnych kredytów po cenie wyznaczonej w praktyce przez Pirelli. I tak przykładowo tzw. prawo pierwszeństwa upewnia Pirelli, że Bank nie może poinformować żadnej innej strony poza Pirelli o intencji sprzedaży którejś z nieruchomości, trudnego kredytu lub portfela trudnych kredytów zabezpieczonych hipotecznie. Natomiast prawo wyłączności Pirelli nabywa w momencie, gdy Bank informuje Pirelli o intencji sprzedaży, itd.

W Umowie Wspólników strony używają sformułowania prawo wyłączności na „Wspólne Inwestycje” – rozdział III Umowy Wspólników zatytułowany jest słowem Wyłączność.

Całość tych wywodów prowadzi do jednoznacznego wniosku, że zasady stworzone Umową Wspólników stanowią nie tylko konkretne zobowiązania lecz pochodny instrument finansowy, który można wycenić a co pozwany winien uczynić i ujęty w bilansie pozwanego banku po stronie pasywów. A także, że prawa te powinny być sprzedane w drodze przetargu. Oddanie ich bez kompensaty finansowej stanowi darowiznę. W prostych słowach pozwany Bank oddał za darmo prawa majątkowe do własnych aktyw na okres 25 lat.

 

·       Czy Projekt Chopin został skonsumowany ?

Pozwany twierdzi, że Umowa Wspólników nie została skonsumowana i że nie zamierza wystawić wszystkich aktywów na sprzedaż (tylko kredyty trudne stanowią aż 8% aktyw Banku Pekao SA po uwzględnieniu rezerw wg Sprawozdań Finansowych za rok 2008), co ma przemawiać za nie włączaniem prawa pierwokupu do sprawozdania finansowego banku.

 

Umowa Wspólników została zawarta na 25 lat, a co za tym idzie – strony przewidują, że skorzystanie z uprawnień przez spółkę Pirelli nie musi nastąpić niezwłocznie po zawarciu umowy. Swoje prawa spółka Pirelli może wykonywać w zależności od koniunktury w ciągu ćwierćwiecza. Zarówno Ustawa o Rachunkowości jak Międzynarodowe Zasady Rachunkowości jednoznacznie nakazują zaksięgowanie zobowiązania w bilansie spółki w momencie kiedy powstaje i rozliczenie go w czasie poprzez rachunek wyników do momentu kiedy wygasa.

Niezależnie od tego, Umowa została wiele razy skonsumowana w latach 2006-2009. A oto przekłady z choćby 2008r.:

- Pirelli Pekao Real Estate podjęła w 2008 roku kilku projektów, które podlegają literze Umowy Wspólników jak choćby osiedle w Warszawie na terenach po Hucie Luccini, osiedle Ostrobramska w Warszawie, osiedle w Lublinie, osiedle w Trójmieście, umowa zarządzanie nieruchomościami banku itd.

- W dniu 26 września 2008 roku Pekao SA zawarł umowę przelewu wierzytelności straconych i zabezpieczonych hipotecznie z EGB Podstawowym Niestandaryzowanym Sekurytyzacyjnym Funduszem Inwestycyjnym Zamkniętym zarządzanym przez Skarbiec Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych SA przy czym kwota kapitału wierzytelności kredytowych objętych tą umową według stanu na dzień 31 stycznia 2008 roku wynosi 599.980.720,06 złotych;

- Tego samego dnia zawarł umowę przelewu wierzytelności straconych z VPF III Niestandarozywanym Sekurytyzacyjnym Funduszem Inwestycyjnym Zamkniętym zarządzanym przez Copernicus Capital Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych SA przy czym kwota kapitału wierzytelności kredytowych objętych tą umową według stanu na dzień 31 stycznia 2008 roku wymosi 859.472.412,74 złotych.

Tylko podsumowując wartości obu ostatnich wymienionych transakcji otrzymujemy kwotę przewyższającą 1,2 miliarda złotych, a więc więcej niż 20% kapitału zakładowego Banku Pekao SA. Można zatem stwierdzić, że dokonano transakcji wielkiej wartości.

 

Dowód:

§        Umowa Wspólników.

§        Umowy przelewu wierzytelności.

§        Ekspertyza Profesora Modzelewskiego.

§        Umowy inwestycyjne i kredytowe zawarte ze spółkami celowymi Pirelli Pekao Real Estate Sp. z o.o.

§        Opinia biegłego.

 

 

 

·       Czy Projekt Chopin respektuje wymóg równości stron ?

Zarząd Pekao SA twierdzi, że Umowa Wspólników została zawarta w najlepszym interesie Banku. 

 

 

Współgranie różnych „Definicji” z innymi Artykułami Umowy jasno wskazuje, że nie zachowana jest równość stron a także, że Bank celowo wypiera istnienie opisanych praw, aby Zarząd Banku uniknął odpowiedzialności.

 

Przykładowo, definicje „Współ-inwestycja”, „Uczciwa Wartość Rynkowa” „NPL” (trudne kredyty), „Portfel Nieruchomości” współgrają z Paragrafem 3.4, Artykułu III w taki sposób, że Bank praktycznie nie ma szans na sprzedaż czegokolwiek innej stronie poza Pirelli, jeżeli Pirelli tak sobie życzy :

 

- Pekao może nie kupować i nie sprzedawać przez 25 lat nieruchomości i NPL-ów (trudne kredyty). Ale jeżeli się na to zdecyduje to musi przedstawić swoje oferty odkupu ekskluzywnie do Pirelli. Co więcej taki projekt staje się wg zapisów Umowy automatycznie „wspólną inwestycją” z prawem wyłączności dla Pirelli.

 

- Pekao nie ma możliwości wycofania się z kontraktu. Jeżeli strony nie zgadzają się, Bank musi sprzedawać lub nabywać nieruchomości lub NPL-e za cenę wyznaczoną przez eksperta. Pirelli natomiast ma zawsze wybór – może nie przyjąć propozycji Pekao, jeśli w danym przypadku nie jest zainteresowane daną nieruchomością lub NPL-em.

 

- Tylko w przypadku, gdy Pirelli nie jest zainteresowane daną transakcją, Pekao ma prawo zorganizować przetarg, lecz Pirelli nadal posiada prawo pierwokupu jak przyznał Prezes Unicredit.

 

- Pirelli ma prawo do 34% każdego projektu, a Pekao tylko do 15%.

 

- Bank posiada jedno „prawo” - sfinansować lub nie 51% transakcji i przyznać lub nie finansowanie dłużne danego projektu. Ze względu na jednostronne zapisy Umowy Wspólników, Bank może być zmuszony do finansowania zakupu własnych nieruchomości przez Pirelli, aby uniknąć drastycznego spadku ich wartości. Dowodem na to jest, że na początku 2007r. Bank musiał zrezygnować ze sprzedaży swojego portfela kredytów trudnych ze względu na istnienie Umowy z Pirelli.

 

- Jeżeli Bank zdecyduje się na finansowania kapitałem akcyjnym danego projektu, może osiągnąć maksymalnie 66% własności projektu, lecz uznaje prawa veta mniejszościowego Pirelli. W przeciwnym przypadku, gdy to Bank jest mniejszościowym udziałowcem danego projektu nie posiada prawa veta.

 

- Pirelli posiada prawo wyznaczania tzw. inwestora finansowego jak uczynił to w przypadku sprzedaży portfeli wierzytelności w 2008 r..

 

Dowód:

§     Porozumienie Chopin

§     Umowa Wspólników

§     Ekspertyza Profesora Modzelewskiego.

§     Zeznania Panów Jana Krzysztofa Bieleckiego, Luigi Lovaglio i Alessandro Profumo.

§     Opinia White & Case zlecona przez pozwanego.

§     Opinia biegłego.

 

·       Czy Projekt Chopin respektuje warunki rynkowe ?

 

Umowa Wspólników dotyczy bezpośrednio lub pośrednio (kiedy kredytobiorca, właściciel nieruchomości, udzielił swój weksel jako gwarancji dla Banku) wszystkich nieruchomości będących zastawem kredytów powyżej 250 tys. zł. Umowa narusza interesy akcjonariuszy mniejszościowych oraz milionów klientów Banku, których nie poinformowano, że ich nieruchomości mogą być przejęte właśnie przez Pirelli. Wszystko wskazuje na to, że Unicredit i Pirelli dogadali się, aby jak najtaniej drenować nieruchomości z Pekao oraz kredytobiorców Pekao. Wadą prawną Umowy jest, że nie gwarantuje uczciwej wyceny nieruchomości poprzez otwarty przetarg zanim sprzedane są na rzecz Pirelli :

 

- Definicja „cena rynkowa” przewiduje, że może nią być jakakolwiek cena uzgodniona pomiędzy Pirelli RE i Bankiem bez udziału ekspertów. Strona 6„W każdym przypadku Uczciwa Wartość Rynkowa będzie ustalona (A) wspólnie przez Strony lub, jeżeli Strony nie mogą jej uzgodnić w przeciągu trzydziestu (30) Dni Roboczych, (B) przez Niezależnego Eksperta, którego decyzje będą ostateczne, rozstrzygające i wiążące dla Stron i nieodwołalna.”

 

- „Ekspertem” ma być firma o światowej renomie (tak zwana „Big Four”) ale Pirelli i Bank mogą się dogadać, aby wybrać własnego niezależnego eksperta.

 

- Nie przewiduje się systematycznego przetargu.

 

Dowód:

§     Umowa Wspólników.

§     Ekspertyza Profesora Modzelewskiego.

§     Opinia biegłego.

 

 

·       Czy Projekt Chopin tworzy sytuacji konfliktu interesów ?

 

Zarząd Pekao SA, pomimo, że był w pełni świadom ww. uwarunkowań i nacisków wywieranych przez Unicredit w celu zawarcia niekorzystnych dla Banku umów, jednak złożył na nich swoje podpisy powodując straty dla Banku i uzależnienie działalności całej Grupy od strony trzeciej - Pirelli.

 

 

W momencie podpisywania Umowy Sprzedaży Pekao Development przez Pekao do Pirelli, Umowy Wspólników Pirelli Pekao Real Esteta Sp. z o.o., UniCredit wezwał Pirelli do wykupu - drogo - bezwartościowych opcji na akcje Olimpia SpA (holdingu Grupy Pirelli, który wtedy kontroluje Telecom Italia) oraz samego wykupu powyższych opcji. Nadto :

 

- Pan Profumo był Prezesem Unicredit, spółki dominującej nad Pekao (jeszcze do niedawna Przewodniczącym Rady Nadzorczej Pekao) i pełnił także funkcje Dyrektora Zarządu Olimpia SpA.

 

- Unicredit był akcjonariuszem Olimpia, znajdującej się w tarapatach finansowych. Gdyby Pirelli zabrakło środków na ich wykup Unicredit musiałby odnotować stratę €585 mln.

 

Dowód:

§     Komunikat Securities Exchange Commission informujący o wezwaniu Unicredit do wykupu opcji przez Pirelli wraz z tłumaczeniem.

§     Komunikat Securities Exchange Commission świadczący o zajmowaniu stanowiska przez Pana Alessandro Profumo we władzach spółki Olimpia od 2001 do 2006r.

§     Zeznania Panów Jana Krzysztofa Bieleckiego, Luigi Lovaglio i Alessandro Profumo.

 

 

 

·       Czy cena sprzedaży Pekao Development (Pirelli Pekao Real Esteta Sp. z o.o.) była zaniżona ?

 

Według wyceny podobnych spółek na giełdzie (w tym Dom Development, wprowadzona na GPW właśnie przez Pekao), cena za Pekao Development powinna kształtować się na poziomie co najmniej 1,5 mld zł. w 2006r.

 

W październiku 2006r. (pół roku po zakupie przez Pirelli 75% Pekao-Development za 75 mln zł.) Pirelli Pekao Real Estate (nowa nazwa Pekao Development) sprzedał spółce celowej Nowe Ogrody Sp. z o.o. 5 (pięć) projektów z swojego portfela za 240 mln zł wielokrotnie przekraczającą cenę zakupu Pekao Development!

 

Pekao „zapomniało” objąć swoje 11,76 % w spółce Nowe Ogrody do której sprzedano ww 5 projektów.

 

Citibank wycenił Pirelli-Pekao RE na 475 mln zł. już po sprzedaży tych 5 projektów po cenie co najmniej dwukrotnie zaniżonej.

 

Cena pozyskania powierzchni użytkowej przez Pirelli, w budynkach mieszkalnych w ww. 5-ciu projektach (komunikat giełdowy Pirelli) odkupionych od Pirelli Pekao RE, była 9-krotnie niższa od cen rynkowych, co świadczy o drastycznym zaniżeniu ceny sprzedaży pięciu projektów w październiku 2006r. i ceny sprzedaży Pekao Development w kwietniu 2006 r.

 

Dowód:

§     Komunikat Banku z 3 kwietnia 2006 roku o sprzedaży Pekao Development.

§     Komunikat Pirelli o nabyciu 5 projektów z portfela Pirelli Pekao RE wraz z tłumaczeniem.

§     Akta spraw toczących się równolegle.

§     Opinia biegłego.

 

 

 

II.         NIE UJAWNIONO STRAT PEKAO WYNIKAJĄCYCH Z BŁĘDNYCH WYCEN, NA PODSTAWE KTÓRYCH DOKONANO FUZJI Z BANKIEM BPH.

 

 

1.            Błędne wyceny BPH SA i Pekao SA były prowadzone pod nadzorem i w interesie Unicredit. Potwierdza to doradca Pekao S.A. :

 

·       Doradca Pekao, Merrill Lynch International znajdował się w konflikcie interesów bowiem działał przed, w trakcie, a także po przygotowaniu opinii dla Pekao SA na rzecz Unicredit. To na podstawie opinii firmy Merrill Lynch, Zarząd i Rada Nadzorcza Banku zatwierdziły warunki połączenia Pekao z BPH. Niestety dokument ten budzi same wątpliwości. Opinia Merrill Lynch International została przedstawiona przez Bank do akt sprawy toczącej się równolegle przed Sądem Gospodarczym o Sygn. Akt: XX GC 475/07 przeciwko integracji w marcu 2008r. Merrill Lynch International poinformował Pekao o oczywistym konflikcie interesów, w jakim został postawiony: „Jak Państwu wiadomo, w chwili obecnej występujemy w roli finansowego doradcy spółki UniCredit, a także niektórych z jej przedsiębiorstw stowarzyszonych i/lub zależnych już istniejących bądź nowoutworzonych („Grupa UniCredit”), w związku z restrukturyzacją Grupy UniCredit w następstwie przejęcia przez UniCredit spółki Bayerische Hypo-und Vereinsbank AG (HVB) („Restrukturyzacja”). W szczególności, możemy występować w imieniu UniCredit w związku ze sprzedażą określonego majątku, zobowiązań oraz praw BPH w kontekście powyższej Restrukturyzacji na polskim rynku bankowym. W przeszłości świadczyliśmy usługi doradztwa finansowego oraz usługi finansowe na rzecz Grupy UniCredit i możemy nadal to czynić, a także otrzymywaliśmy oraz możemy otrzymywać wynagrodzenie z tytułu oferowania takich usług.” Tak więc, Merrill Lynch posiada mandat od Unicredit na sprzedaż aktyw BPH i tak zwana „fairness opinion” nie jest tak do końca fair, gdyż w tym przypadku - wystawiając opinię działa dla swoich korzyści.

 

·       Rolą Merrill Lynch International nie było dbałość o interes Pekao lecz ocena korzyści dla zarządzających bankiem i kontrolujących zarząd. Na szczególną uwagę zasługuje końcowa część opinii cyt. Str. 3 opinii „Wyłącznym celem niniejszej opinii jest jej wykorzystanie i odniesienie korzyści przez Zarząd oraz Radę Nadzorczą Pekao podczas przeprowadzania oceny Wydzielenia.” Tak, więc zlecenie wykonania opinii jak i sama opinia nie miały za cel obronę interesu Pekao. Merrill Lynch precyzuje, że jego opinia nie może służyć niczemu innemu niż wyciągnięciu korzyści dla Zarządu i Rady Nadzorczej Pekao i ma pozostać w ich domenie. Jednak Zarząd posłużył się tym dokumentem na zewnątrz w celu uwiarygodnienia swojej decyzji zatwierdzającej narzucony parytet wymiany akcji.

 

·       Wyceny BPH 280 oparto wyłącznie na prognozach zarządu BPH pod kontrolą sprzedającego - Unicredit. Merrill Lynch International pisze : „Przygotowując swoją opinię, przyjęliśmy i oparliśmy się na poprawności oraz kompletności wszystkich informacji, które zostały nam przekazane lub w inny sposób udostępnione, omówione z nami bądź przeanalizowane przez nas lub w naszym imieniu albo były powszechnie dostępne. Nie przyjęliśmy na siebie obowiązku przeprowadzenia niezależnej weryfikacji takich informacji, ani nie przystąpiliśmy do niezależnej wyceny bądź oceny jakichkolwiek składników majątku bądź zobowiązań Pekao, BPH 280, ani nie otrzymaliśmy takiej wyceny bądź oceny, ani nie dokonaliśmy oceny wypłacalności lub wartości godziwej Pekao bądź BPH 280 w oparciu o przepisy dotyczące upadłości, niewypłacalności lub podobnych zagadnień. Ponadto nie przyjęliśmy na siebie obowiązku przeprowadzenia fizycznych oględzin nieruchomości lub obiektów Pekao bądź BPH 280. Oparliśmy się na założeniu, że informacje na temat prognoz finansowych, które otrzymaliśmy bądź omówiliśmy z Pekao i BPH 280, zostały przygotowane w racjonalny sposób i odzwierciedlają najlepsze z obecnie dostępnych szacunkowych danych oraz ocen w posiadaniu kierownictwa Pekao i BPH, dotyczących spodziewanych przyszłych wyników finansowych Pekao oraz BPH 280...”.

 

Opinia Merrill Lynch nie powinna być traktowana przez Zarząd Banku jako probierz wobec akcjonariuszy Banku słuszności decyzji o zatwierdzeniu stosunku przydziału akcji. Cóż, treść tylko tego cytowanego dokumentu może stanowić podstawę unieważnienia Uchwały nr 4 ZWZ z 27 kwietnia 2007r o integracji Pekao z BPH.

 

·     Suma dwóch części Banku jest mniej warta niż Bank w całości przed podzieleniem. Przejęcia przez Pekao wydzielonej części majątku BPH (tzn. BPH-280) jest przeprowadzane z naruszeniem zasady dobrych obyczajów, gdyż nie wykonano wyceny wydzielonej części aktyw i zobowiązań BPH-280, lecz ustalono wartości wirtualnego, samodzielnego banku BPH-280 na podstawie wyceny całego BPH. Taka metoda jest błędna Sam fakt podziału powoduje utratę synergii i efektu skali; a połączenie równoznaczne jest z kosztami restrukturyzacji i absorpcji aktyw bez pewności odzyskaniu ekonomii skali.

 

·     Dyskonto dla BPH-280 (połączone do Pekao) powinno być większe niż dla BPH-200 kupionej przez GE Capital, gdyż BPH-280 sprzedawane jest jako zbiór aktyw i zobowiązań bez zarządu i znaku firmowego BPH jak i systemu informacyjnego, a także ze względu na koszty restrukturyzacji oraz outsourcingu wykonywanego przez BPH-200. W marcu 2008r. renomowany miesięcznik „The Bankers” ogłosił, że znak Pekao wart jest $900 mln (3 mld zl.). Wartość znaku BPH przed podziałem można oszacować na ponad 1,5 mld zł, systemu informacyjnego całego banku BPH na około 2 mld zł. Wycenę BPH-280 nie skorygowano o te wartości.

 

·     Zawyżona Wycena Banku BPH.Na zaniżenie kosztów przyłączenia aktyw, zobowiązań i nieruchomości BPH 280 jasno wskazują niższe niż oczekiwane zyski Pekao SA za czwarty kwartał 2007 roku, które przyczyniły się do gwałtownego spadku wartości akcji Pekao SA.

 

Dowody:

§     Opinia Merrill Lynch wraz z tłumaczeniem.

§     Ekspertyza Profesora Modzelewskiego.

§     Opinia biegłego.

 

 

2.            Szacunek strat Pekao SA i akcjonariuszy mniejszościowych :

 

·     Akcjonariusz, posiadacz 1 akcji BPH uzyskał 3,3 akcje Pekao SA (około 240 złotych za akcje wg notowania na GPW na dzień połączenia) i jedną akcję BPH 200 (ok. 118 złotych na dzień pierwszego notowania po odłączeniu BPH 280) co daje łącznie w gotówce 910 zł. Z tej kwoty 87% stanowi wartość BPH-280 kupionego przez Pekao SA.. Czyli, akcjonariusze Pekao zapłacili za 87 % wartości całego BPH a GE Capital zapłacił za tylko 13%.

 

·     Skoro BPH-200 otrzymał najcenniejsze aktywa, jakimi są marka, system informacyjny i zarząd oraz skoro tylko Pekao poniósł koszty absorpcji aktyw i trudnych kredytów, to Pekao powinno zapłacić jedynie 50% wartości BPH przed fuzją zamiast 87%. A różnica 37 % (87%-50%=37%) reprezentująca stratę wartości BPH SA z powodu jego rozdzielenia powinna być pokryta przez UniCredit! Relacja 50% dla Pekao i 13% dla GE Capital stanowi bardziej realistyczną proporcję równą 79% do 21% [50%/(50%+13%)=79%], zamiast 87% do13%.

 

·     Cena za którą Unicredit sprzedało BPH-200 (w tym zarząd + marka + system informacyjny byłego BPH) do GE Capital to 2,28 mld złotych. To daje 3,45 mld złotych za 100 % kapitału BPH-200. Skoro 13% BPH zostało sprzedane za 3,45 mld złotych to wartość całego BPH (BPH-280 + BPH-200) wynosi 27 mld złotych po zastosowaniu proporcji. Należy dodać, że tuż przed fuzją, Unicredit odkupił BPH od HVB za 20 mld zł. (€3,6 mld w przeliczeniu na 100% kapitału) płatne w ciągu 3 lat do 2009r.! Unicredit zarobił na transakcjach 7 mld zł. w ciągu pół roku.

 

·     Pekao zapłacił za BPH-280 w sumie 23,55 mld zł (27 mld zł. – 3,45 mld zł. za BPH-200).

a)   Pekao S.A. przed fuzją (w listopadzie 2007r.) było warte na giełdzie 47 mld zł.

b)  Pekao S.A. po fuzji powinno być warte powyżej 70,55 mld zł. (23,55+47). Jednak wartość giełdowa Pekao na 17 marca 2008r. wynosiła jedynie 43 mld zł.

c)   Straty akcjonariuszy to 27 mld zł. (70,55 - 43).

d) Straty Pekao SA to 10 mld zł. Bo gdy miałoby zapłacić 50% wartości całego BPH SA przed fuzją, zapłaciłby 13,5 mld zł., czyli 10 mld zł. mniej.

 

 

 

 

III.     BRAK REZERW NA BEZPRAWNĄ WYPLATĘ NADMIERNEJ DYWIDENDY

 

W kwietniu 2008 roku Pan Przewodniczący KNF Stanisław Kluza zaapelował do zarządów banków by ograniczyły wypłatę dywidendy ze względu na trwający kryzys. Pomimo to, zarząd Pekao przy wsparciu akcjonariusza większościowego doprowadził do wypłaty nadmiernej dywidendy przekraczającej zysk netto Banku za rok 2007. Naruszono w ten sposób kapitał rezerwowy Banku. Jak informowała prasa w licznych artykułach Bank Pekao SA nie uzyskał wymaganej prawem zgody KNF na wypłatę tak znacznej dywidendy. Istnieje podejrzenie, że Bank naruszył w ten sposób prawo, a uchwalenie wypłaty dywidendy przekraczającej zysk Banku - bez zgody KNF - narusza interes Banku i akcjonariuszy mniejszościowych.

Brak jest choćby wzmianki w sprawozdaniach o tym, że wypłata dywidendy za rok 2007 (2,5 miliarda złotych) może okazać się bezprawna ze względu na jej wysokość przekraczającą zysk netto banku i brak zgody nadzoru na tak znaczną wypłatę.

Dowody:

§     Opinia Stanisława Kluzy, KNF.

§     Opinia biegłego.

 

 

 

 

IV.        NIE PODJĘTO ZNACZĄCYCH REZERW NA UTRATĘ WARTOŚCI INWESTYCJI NA UKRAINIE.

W sprawozdaniach za rok 2008 audytor banku KPMG wydał opinię z jedną uwagą dotyczącą Noty 32 w sprawozdaniach jednostkowych Banku Pekao SA (Nota 8 w skonsolidowanych) o portfelu kredytowymOpen Joint Stock Company UniCredit Bank(Unicredit Ukraina) (100% własność Pekao SA). Taka „Uwaga” audytora jest zdarzeniem wyjątkowym i wyrazem zaniepokojenia audytora oceną zarządu Pekao SA, że portfel kredytowy UniCredit Ukraina nie uległ pogorszeniu ! W kolejnym roku – 2009 podobnej noty zabrakło choć sytuacja zarówno finansowa ja i polityczna na Ukrainie uległa znacznemu pogorszeniu w 2009 roku. Brak podobnej noty opierając się na minimalnych rezerwach poczynionych przez pozwany bank, a nie przekraczających nawet 2 % całkowitej ekspozycji Pekao SA do rynku ukraińskiego świadczy również źle nie tylko o zarządzie pozwanego ale i audytorze.

Biorąc pod uwagę, że rating Ukrainy obniżono do poziomu śmieciowego oraz że wszystkie inne banki w Polsce (poza Pekao SA) podjęły z tego powodu rezerwy na swoje aktywa na Ukrainie, ocena zarządu jest niewiarygodna i sprzeczna z księgową zasadą ostrożności. W Pekao SA wartość księgowa tych aktyw wynosi blisko 4 miliardy złotych, podczas gdy zobowiązania Unicredit Ukraina są rolowane przez Pekao SA kosztem kilkudziesięciu milionów złotych miesięcznie. Oto spirala wzrastającego zadłużenia.

Gdyby Pekao SA nie dopłacało gotówki do Unicredit Ukraina, bank ten okazałby się niewypłacalny, a Pekao musiałoby przyjąć 100% rezerw na 4 miliardy złotych.

O podejściu zarządu pozwanego w ocenie ryzyka na Ukranie świadczy notka (małym drukiem ze strony 188 Sprawozdań Finansowych Grupy Pekao za rok 2009) : Zaprezentowana wartość godziwa aktywów i zobowiązań Open Joint Stock Company UniCredit Bank jest równa ich wartości bilansowej. Ze względu na niedostępność wiarygodnych parametrów dla tego rynku wartość godziwa nie została wyliczona.” Zarząd przyznaje zatem wprost (małym drukiem), że nie jest w stanie oszacować wartości godziwej inwestycji na Ukrainie jednak nie czuje się w obowiązku odzwierciedlić tego faktu w znaczących i adekwatnych rezerwach.

Pomimo wzrostu gospodarczego zanotowanego na Ukrainie w 2010 roku, sytuacja finansowaUnicredit Ukraina pozostaje bardzo zła. Wzrost złych kredytów w sektorze bankowym niezmiennie utrzymuje się (podobnie ja w Polsce). Jednak jak w latach poprzednich Pekao SA nie podjęło rezerw na zagrożenie wynikające z prowadzenia banku w tym kraju i sztucznie podtrzymuje jego płynność.

Dowody:

§     Sprawozdania Finansowe Banku za 2008, 2009 i 2010.

§     Sprawozdania Finansowe UniCredit Ukraina za 2008, 2009 i 2010r.

§     Opinia biegłego.

 

 

V.            W KOŃCU 2009 ROKU POZWANY PODPISAŁ NIEKORZYSTNE UMOWY KREDYTOWE Z UNICREDIT LUXEMBURG I CAIB Z SIEDZIBĄ W WIEDNIU NA ŁĄCZNĄ KWOTĘ 1 MILIARDA EURO, CO BYŁO RÓWNOZNACZNE Z NIELEGELNYM TRANSFEREM ZYSKÓW W RAMACH GRUPY UNICREDIT.

 

Zatem zyski Grupy Kapitałowej Pekao SA zostały bezprawnie pomniejszone o nadmierne koszty obsługi kredytów otrzymanych od spółek z grupy Unicredit. Informacja zamieszczona w Sprawozdaniach finansowych i oficjalnych komunikatach Pekao SA pomija warunki obu umów kredytowych jak i przyczyny ich zawarcia. W obu przypadkach kwoty umów przekraczają 10% kapitału pozwanego i zawarte były ze spółkami powiązanymi. Wg wiedzy powoda umowy te nie zostały zawarte na warunkach rynkowych. Co więcej pozwany mógł pozyskać środki w Euro z Narodowego Banku Polski w ramach Swapów Walutowych po znacznie niższym koszcie. Pozwany mógł również uzyskać tańsze finansowanie na rynku europejskim po niższym koszcie ze względu na wysoki współczynnik adekwatności kapitałowej, znacznie wyższy niż posiadają inne podmioty w Grupie Unicredit. Wybrał jednak drogie finansowanie w ramach Grupy Kapitałowej. Uzasadnione zastrzeżenia budzi też podpisanie obu umów w ciągu miesiąca tzn. w niezwykle krótkim czasie i dodatkowo przed końcem roku rozrachunkowego co też znacznie zwiększało koszty transakcji. Jeśli wierzyć w informacje zawarte w sprawozdaniach finansowych, fakt podpisania obu umów nie miał żadnego uzasadnienia finansowego w ocenie powoda. Jeśli pozwany rzeczywiście może powołać i przedstawić realne przyczyny zawarcia tych umów powinien to uczynić. Powinien też bez wahania przedstawić omawiane umowy do akt niniejszej sprawy. Jeśli tak się nie stanie, to fakt ten sam w sobie potwierdzi informację podjętą przez powoda, że prowizje, koszy udostępnienia i „spready” ponad Libor (oprocentowanie pożyczek na który banki udzielają sobie kredytów na europejskim rynku międzybankowym w Londynie ) w przypadku tychże umów nie mają uzasadnienia finansowego i są jeszcze jednym przypadkiem transferu zysku z Pekao do spółek powiązanych w ramach Grupy Unicredit.

 

 

Dowody:

§        Sprawozdania Finansowe Grupy Kapitałowej Pekao za rok 2009.

§        Umowa kredytowa z CAIB zawarta w dniu 13 listopada 2009 roku.

§        Umowa kredytowa z Unicredit Luxemburg zawarta w dniu 11 grudnia 2009 roku.

§        Komunikaty o zawarciu powyższych umów.

§        Informacja NBP na temat kosztów finansowania w Euro dostępnego w NBP.

 

 

VII.    NIE PODJĘTO ADEKWATNYCH REZERW NA TRUDNE KREDYTY I SPRAWY                SĄDOWE W 2010 ROKU.

 

Gdyby nie skandalicznie niski poziom rezerw na kredyty podjętych w roku 2010, wypłata dywidendy w tym roku byłaby niemożliwa. Poziom rezerw w Pekao obniżył się w ciągu roku w trakcie którego poziom złych kredytów w całym sektorze bankowych gwałtownie podskoczył. Bank zawiązał ponad czterokrotnie mniej rezerw niż jego główny konkurent PKO BP. Zawiązał mniej nowych rezerw niż kilkakrotnie mniejszy... Brebank. Ujemny wpływ zawiązywanych rezerw na wynik Banku (ponad 400 milionów złotych) był też w związku z tym ponad czterokrotnie mniejszy niż w przypadku Banku PKO BP (ponad 1 miliard 700 milionów złotych) (zgodnie ze sprawozdaniami finansowymi obu banków za rok 2010). A przecież w tym też roku Bank, po kilku latach przerwy, zwiększył wielkość bilansu i okazał się jednym z liderów na rynku kredytów hipotecznych (w załączeniu kopia stron ze sprawozdań finansowych pozwanego Banku (strona 60 sprawozdania Banku Pekao SA za rok 2010 i strona 41 sprawozdania Banku PKO BP jako dowód w sprawie).

Gdyby Pekao SA zawiązało rezerwy na poziomie średniej z całego sektora bankowego zysk Banku za rok 2010 byłby co najmniej dwukrotnie niższy, a wypłata dywidendy niemożliwa.

 

Dowody:

§        Sprawozdania finansowe (jednostkowe) Banku Pekao SA za rok 2010 (strona 60 zgodnie z elektroniczną wersją przedstawioną na stronie internetowej pozwanego).

§        Sprawozdania finansowe (jednostkowe) banku PKO BP za rok 2010 (strona 41 w aktach). Całość sprawozdań dostępna jest (w domenie publicznej) pod adresem internetowym:http://gielda.onet.pl/pkobp-pko-bp-sa-raport-roczny-pko-banku-polskiego-s-a-za-rok-konczacy-sie-31-grudnia-2010-r-oraz-skonsolidowany-raport-roczny-grupy-kapitalowej-pko-banku-polskiego-s-a-za-rok-konczacy-sie-31-grudnia-2010-r-angielska-wersja-jezykowa,18886,53904,komunikaty-detal

§        wnoszę o powołanie biegłego na okoliczność ustalenia wysokości wymaganych rezerw dla pozwanego przy uwzględnieniu jego portfela kredytowego; nieprawidłowości ustalonego poziomu rezerw, zaniżenia poziomu rezerw, określenia zysku netto przy uwzględnieniu właściwego poziomu rezerw zgodnie z sytuacją na rynku i pozycją finansową banku oraz stopniem podjętego ryzyka przy udzielaniu kredytów, a także nieprawidłowości w zakresie ustalenia wysokości dywidendy; Biegły powinien uwzględnić sprawozdania finansowe z poprzednich lat w których dochodziło również do sztucznego zawyżania zysku netto oraz nieuprawnionego transferu kapitału za granicę jak wskazano w pkt I do VI.;

 

 

W uzasadnieniu pozwu, Rozdział VIII powód podaje konkretne przypadki, w których pozwany Bank poprzez nie-zawiązanie rezerw ukrywa poniesione straty przez co pompuje sztucznie zysk netto, by umożliwić wypłatę dywidendy akcjonariuszowi większościowemu – Unicredit SpA..

 

Polskie Sądy zainteresowały się „rzetelnością i zupełnością” sprawozdań finansowych Banku Pekao SA. Wg opinii biegłego w sprawie o sygnaturze XX CG 379/07 toczącej się przed tut. Sądem, Pekao SA w 2006 roku sprzedało w ramach Projektu Chopin swoją spółkę deweloperską Pekao Development sp. z o.o. po cenie trzykrotnie niższej  niż jej wartość. Jeśli opinię tę podzieli kolejny biegły powołany przez Sąd, konsekwencje dla Banku mogą okazać się niezwykle poważne, łącznie z korektą sprawozdań finansowych za rok 2006, czy zaległościami podatkowymi związanymi ukrywaniem i nielegalnym transferem zysków za granicę. W innej ze spraw Sąd Apelacyjny (wyrok w załączeniu jako dowód w sprawie) zadecydował o zweryfikowaniu skutków finansowych (za kolejny rok – 2007), wynikających z faktu podpisania przez Bank w 2006 roku Umowy Wspólników z włoskim deweloperem Pirelli.

 

Dowody:

§        Opinia biegłego ze sprawy XX GC 379/07,

§        Wyrok Sądu Apelacyjnego w sprawie o Sygn. Akt: VIA Ca 501/10 (przed Sądem okręgowym pierwotnie XX GC 317/08, obecnie XX GC 261/11)

 

W trzeciej ze spraw przed tut. Sądem o sygnaturze akt: XX GC 323/09 Sąd nakazał przekazania do akt sprawy dokumentów i umów, które mają być podstawą weryfikacji sprawozdań finansowych Banku za rok 2008. W zainteresowaniu sądu leżą między innymi dwie umowy sprzedaży portfeli trudnych kredytów, które stanowią transakcje wielkiej wartości, jak również przykładowo kontrakty menadżerskie członków zarządu pozwanego.

 

Powód drogą telefoniczną dowiedział się w dniu dzisiejszym, że dokumenty dostarczone wymogiem Sądu w sprawie o Sygn. Akt XX GC 323/08 przez pozwanego wpłynęły do Sądu w dniu 16 maja 2011 roku. Powód zamierza kopie tych dokumentów dołączyć do akt niniejszej sprawy wraz z rozszerzeniem niniejszego pozwu i zarzutów jak i dodatkowym materiałem dowodowym w terminie dwóch tygodni od dnia dzisiejszego. 

Decyzje i wyroki Sądów mogą już w bliskiej przeszłości zmusić zarząd Pekao SA do korekt sprawozdań finansowych za lata od 2006 do chwili obecnej.  A korekty te mogą okazać się „niebłahe”, gdyż przykładowo konserwatywna wycena „Projektu Chopin” rozciągającego się na przestrzeni 25 lat opiewa na co najmniej cztery miliardy złotych. Choć wyrok Sądu Apelacyjnego zapadł po okresie roku rozrachunkowego – 25 lutego 2011 roku, pozwany Bank miał ustawowy obowiązek poinformować o tym w fakcie w sprawozdaniach finansowych w dziale: „Zdarzenia po dacie bilansu”. Nie uczynił tego. Implikacje niekorzystnej dla pozwanego opinii biegłego ze sprawy XX CG 379/07 są więcej niż oczywiste. Opinia ta datowana 22 lipca 2010 roku znana była pozwanemu od dawna i powinna stanowić podstawę podjęcia rezerw na tę właśnie sprawę sądową. Nie uczyniono tego.

 

Dowód:

 

§        Opinia biegłego ze sprawy XX GC 379/07.

§        Opinia biegłego który oceni czy Bank w ciągu roku podatkowego podjął właściwą ilość rezerw adekwatną do sytuacji finansowej.

 

Dodatkowo do wyceny instrumentów finansowych użyto niewłaściwych założeń pomijając fakt kryzysu finansowego, który z całą mocą ogarnął rynki finansowe w październiku 2008 roku i trwał przez cały 2009 i 2010 rok.

 

 

VIII. BANK NIE PODJĄŁ ADEKWATNYCH REZERW NA FIRMY METROPILIS SP. Z O.O. I FBP – MEDIA SP. Z O.O. NA PRZESTRZENI LAT I 2010 ROKU. NADMIERNE FINANSOWANIE I FINANSOWANIE POMIMO UZNANIA KRERYTÓW ZA STRACONE - PRZYPADEK SPÓŁEK Z GRUPY MALMA.

 

           Decyzją Sądu rozstrzygnięto, że Zarząd spółki Metropolis Sp. z o.o. (100% własności Pekao SA zgodnie ze Sprawozdaniami Finansowymi za rok 2010) dopuścił się działania na szkodę spółki poprzez zakup nieruchomości co do której istnieją roszczenia osób trzecich (sprawa o zapłatę toczona przed Sądem Rejonowy dla Warszawy Żoliborza). Z finansowego punktu widzenia inwestycja ta jest bezwartościowa. Spółce Metropolis Sp. z. o.o, uchylono decyzję (stwierdzono nieważność) o warunkach zabudowy i zagospodarowania z powodu nieprawidłowego określenia stron postępowania administracyjnego (udział osób zmarłych). Decyzja o pozwoleniu na budowę wydana na podstawie w/w decyzji jest obarczona wadą nieważności i niebawem jej legalność zostanie podważona. Załączona do pozwu opinia jednoznacznie określa, że projekt budowlany (technologia) wymaga zajęcia terenu poza granicami działki inwestycyjnej której właścicielem jest Metropolis Sp. z o.o.

           Dowód:opinia techniczna oceny wpływu realizacji budynku mieszkalnego.

           Nadto spółka Metropolis Sp. z o.o. wprowadziła w błąd organ nadzoru budowlanego, że posiada prawo posiadania gruntu co spowodowało wydanie bezpodstawnie decyzji o pozwoleniu na budowę. Z powodu uchybień projektu i niezgodności z warunkami zagospodarowania terenu w praktyce realizacja projektu planowanego przez Metropolis jest niemożliwa;

           Pomimo tych wszystkich wydarzeń Bank nie podjął adekwatnych rezerw i w tym przypadku.

           Dodatkowo, spółka Metropolis dopuściła się bezprawnego najścia na nieruchomość, co doprowadziło do przemocy i uszczerbku na zdrowiu Pana Piotra Kaczmarczyka. Sąd i Prokuratura uznały Pana Kaczmarczyka za poszkodowanego. Pomimo nagrania policyjnego sprawców pobicia nie ujęto, gdyż byli zamaskowani (członkowie firmy ochroniarskiej w kominiarkach wynajęci przez pozwany Bank). Policja nie zareagowała na fakt pobicia Pana Kaczmarczyka pomimo, że była obecna w trakcie tego zdarzenia. Policja i Prokuratora dokonały wg. postanowienia sądu bezprawnego przeszukania w siedzibie firmy Pana Kaczmarczyka. Pan Kaczmarczyk uważa, ze pozwany Bank i przedstawiciele firmy Metropolis prześladują go. W związku z tym czuje się zagrożony dopóki sprawa rezerw i uznania strat przez pozwanego nie zostanie sfinalizowana. Wg. Pana Kaczmarczyka pieniądze z kredytu udzielonego przez Bank spółce Metropolis zostały z niej dawno wydrenowane i spółka ta ich nigdy nie zwróci. Cała sytuacja co żywo przypomina sprawę Olewnika, gdzie rola organów ścigania była równie dwuznaczna

Dowody:

§     Pisma z dnia 10 i 12 stycznia 2011 roku Pana Piotra Kaczmarczyka do powoda jako prezesa Stowarzyszenia Przejrzysty Rynek.

§     Wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie, I Wydział Cywilny z dnia 2 września 2010 roku.

§     Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 15 września 2010 roku.

§     Decyzja Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Warszawie z dnia 2 grudnia 2010 roku.

§     Wyrok Sądu Okręgowego z dnia 19 kwietnia 2007 roku.

§     Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 25 marca 2010 roku.

§     Zeznania Pana Piotra Kaczmarczyka.

§     Film wideo TVN z najścia na nieruchomość przy ulicy Sokratesa pod linkiem:http://www.tvn24.pl/2106829,12690,0,0,1,wideo.html

§     Opinia biegłego.

 

 

           Pan Kaczmarczyk dostarczył też dokument sądowy z dnia 24 lipca 2002 roku świadczący o zajęciu udziałów na projekcie prowadzonym przez spółkę należącą do Banku Pekao SA (zgodnie ze Sprawozdaniami za rok 2010) o nazwie FPB – Media sp. z o.o. Powód wnosi o zobowiązanie Banku do wykazania przyjętych rezerw na koniec kolejnych lat od momentu złożenia wniosku egzekucyjnego udziałów spółki co wskaże w ocenie powoda na kolejny przypadek nagannych i bezprawnych działań Banku w celu ukrycia ponoszonych strat.

           

Dowód:

§        dokument sądowy z dnia 24 lipca 2002 roku świadczący o zajęciu udziałów w projekcie prowadzonym przez FPB – Media sp. z o.o.

§        Opinia biegłego.

§        wnoszę o załączenie dokumentacji z KRS spółki FBM Media Sp. z o. o. na okoliczność podejmowanych działań przeciwko spółce w związku z egzekucją udziałów;

 

Jako integralną część niniejszego pozwu powód przytacza treść doniesienia do prokuratury, które złożonego w Prokuraturze Rejonowej Warszawa Wola wraz z załącznikami z wnioskiem by kopie tych dokumentów zostały potraktowane jako dowód w niniejszej sprawie.

 

           Na podstawie art. 304 § 1 Kodeksu postępowania karnego zawiadamiam, jako akcjonariusz Banku Pekao SA o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez członków Zarządu Banku Pekao SA (Pan Jan-Krzysztof Bielecki, Pan Luigi Lovaglio)oraz przez Pana Alessandro Profumo, Prezesa banku UniCredit, większościowego udziałowca Banku Pekao SA, i byłego prezesa Rady Nadzorczej Banku.

 

           Zarząd Banku Pekao SA podjął następujące działania na szkodę Banku Pekao SA:

 

1.     Mimo że Bank oceniał jako „kradzież” wykorzystanie przez firmę Malma Sp. z o.o. w Malborku od końca roku 2004 do czerwca 2005, do produkcji makaronu, 10 mln złotych pszenicy finansowanej przez Bank, Zarząd Banku :

 

·       Zdecydował nie poinformować prokuratury o takiej „kradzieży”.

·       Sam zdecydował, że daje do dyspozycji firmie Malma dodatkowe 7 mln złotych na pszenicę.

·       Wielokrotnie odnawiał Umowy Kredytowe w 2005 roku, sprzecznie z zapisami Prawa Bankowego.

·       W styczniu 2006 roku, aby obejść Prawo Bankowe, przyznał finansowanie wysokości 5 mln złotych firmie Semil Sp. z o.o. w Malborku na dostawę pszenicy na rzecz Malmy. Firma Semil, jak Bank sam przyznaje, jest częścią grupy Malma, posiada tych samych właścicieli i tak jak cała grupa była niewypłacalna.

Zarząd Banku swoimi decyzjami działał sprzecznie z interesem Banku i jego akcjonariuszy powodując straty ponad 22 mln złotych.

 

2.     Zarząd Banku świadomie niewłaściwie informował Nadzór Bankowy o ryzykach związanych z transakcjami z firmami Malma i Semil, co spowodowało od 2003 roku faktyczne zatajenie informacji przed rynkiem publicznym i działania w celu manipulacji opinią Rewidentów Banku.

Zarząd spowodował znaczne straty Skarbu Państwa, jako akcjonariusza Banku oraz straty podatkowe poprzez zapisane na straty nielegalne operacje kredytowania.

 

3.    Deklaracje Dyrektorów Banku (Paweł Stosio i Diego Biondo) jasno tłumaczą, że Zarząd Banku, świadomie, nadmiernie kredytował firmę Malma, mimo zasady, że Bank nie przyznaje kredytów lombardowych. Takie działania spowodowały upadłość Malmy i straty Banku wysokości ponad 150 mln złotych. „Kupienie sobie szansy poprzez angażowanie kolejnych środków” (sic P. Stosio), kiedy już nie ma szans zwrotu bieżącego zadłużenia (tego Zarząd Banku był świadomy) to jest właśnie definicja nadmiernego i nieuzasadnionego kredytowania! Dzięki takim machinacjom, Zarząd Banku uzyskał wielomilionowe korzyści w formie bonusów i premii, a także, co wielce prawdopodobne, inne bezprawne korzyści materialne.

 

4.     Zarząd Banku sfinansował pszenicę Malmy „dla przyszłego inwestora” (sic dyr. Banku Paweł Stosio). Jednak inny cel był wpisany w umowę kredytową. Dyrektor Banku nie podaje nazwy tego inwestora i przeczy sam sobie twierdząc, że „inwestora nie było”. Zarząd Banku posłużył się dostawami pszenicy, jako elementem szantażu, zarządzania i destabilizacji i w końcu definitywnej eliminacji produkcji makaronów w firmie Malma.

Celem było pozyskanie nieobciążonych nieruchomości Malmy, w tym 6 ha gruntu w centrum Wrocławia, dla inwestorów osobiście związanych z Panem Janem Krzysztofem Bieleckim i Panem Alessandro Profumo.

 

Wobec powyższego wnoszę o podjęcie czynności zmierzających do ustalenia, czy doszło do popełnienia przestępstwa i czy opisane działania mogą wyczerpywać znamiona następujących czynów:

·       Prawa Bankowego

·       art. 585 i 587 k.s.h.

·       art. 296 § 1 i 296a § 1 i nast. k.k.

·       art. 311 k.k. i inne.

 

Dowody

·       Pismo procesowe w sprawie VI Gzd 59/08 (Sąd Gospodarczy w Gdańsku) - Fragment.

·       Pismo procesowe w sprawie VI Gzd 21/08 (Sąd Gospodarczy w Gdańsku) - Fragment.

·       Pismo procesowe w sprawie XX GC379/07 (Sąd Gospodarczy w W-wie) – Fragment.

 

Jednocześnie Bank posiada następujące kluczowe dokumenty:

·       Porozumienia i oferty pomiędzy Pekao, Unicredit i Pirelli lub pomiędzy Pekao i Pirelli z okresu czerwiec 2005 roku – 2008 roku.

·       Komplet dokumentów dot. – w latach 2002-2009 – kredytów udzielonych Grupie Malma, w tym wszelkie informacje / decyzje / korespondencje od lub do Grupy Malma, Państwa Michel i Anna Marbot, Zarządu i Rady Nadzorczej Banku, Nadzoru Bankowego, Urzędu Skarbowego, GPW, KNF, NBP, spółki matki – Bank UniCredit, Rewidentów (Ernst & Young i KPMG) oraz potencjalnych inwestorów (Grupy Pirelli, Hubert Praski, Enterprise Investors, North-Coast, Maspex, Schwegmann, TRG i inne).

Dokumenty te w sposób bezsporny wyjaśnią prawdziwe intencje Zarządu Pekao SA oraz ukryte zobowiązania Banku w stosunku do włoskiego dewelopera Pirelli i Banku Unicredit.”

 

 

Dowody:

·       Pismo procesowe w sprawie VI Gzd 59/08 (Sąd Gospodarczy w Gdańsku) – Fragment.

·       Pismo procesowe w sprawie VI Gzd 21/08 (Sąd Gospodarczy w Gdańsku) – Fragment.

·       Pismo procesowe w sprawie XX GC 379/07 (Sąd Gospodarczy w Warszawie) – Fragment – zeznania Pana Diego Biondo.

·       Zeznania Pana Michel Marbot i Pana Jerzego Bielewicz.

·       Opinia Biegłego.

Naczelny i pierwszy kanon polskiego i międzynarodowego Prawa Bankowego nakładający na bank obowiązek właściwego oceniania zdolności spłaty kredytów przez dłużników, został całkowicie zignorowany przez bank Pekao SA w odniesieniu do spółki Malma. W ocenie powoda, Malma należała do najbardziej rentownych spółek pośród producentów makaronów w Europie, jednak przy znikomej skali obrotów bezpieczny poziom zadłużenia nie przekroczył nigdy 40-stu milionów złotych. Pekao przejęło z rynku kredyty Malmy w wysokości 80 milionów złotych! Już ten jeden fakt dyskredytuje fachowość Banku. Mało tego, Pekao SA beztrosko nakręcił spiralę zadłużenia Malmy do 150 milionów złotych. Jakby i tego było mało, w grudniu 2005 roku, bank sklasyfikował kredyty Malmy do grupy straconych i… w styczniu 2006 roku udzielił Grupie Malma kolejnego bezprawnego kredytu na zakup pszenicy za 6 milionów złotych.

Sądy i prokuratura powinny zdaniem powoda wziąć pod uwagę fakt, że kapitał ma jednak narodowość, zwłaszcza w przypadku instytucji finansowych. Otóż, jednym z największych klientów korporacyjnych Unicredit we Włoszech okazuje się światowy lider w produkcji makaronów, włoska spółka Barilla. Zadłużenie Barilli w Unicredit sięga obecnie blisko 500 milionów euro i nie jest regularnie spłacane. Kiedy Pekao SA podjęło próbę zdławienia Malmy przed pięcioma laty, prezes Unicredit Alessandro Profumo pełnił jednocześnie płatną funkcję w Radzie Nadzorczej Barilla! Tak znacząca i jednoznaczna okoliczność może być pominięta jedynie przez w Polsce. To dowód, że rodzimi przedsiębiorcy ciągle traktowani są po macoszemu przez własne sądy, kiedy w grę wchodzą interesy koncernów międzynarodowych i wpływowych polityków takich jak Jan Krzysztof Bielecki.

Przez sprawy Malmy nieustannie przewija się także wątek innej włoskiej spółki, dewelopera Pirelli, w której to do października 2006 roku prezes Unicredit Alessandro Profumo pełnił… płatną funkcję! W imieniu Pekao SA Jan Krzysztof Bielecki, ówczesny prezes banku, pod naciskiem Unicredit, podpisał z Pirelli tajne bo zatajone przed rynkiem publicznym umowy – Porozumienie Chopin, w których oddaje na 25 lat prawa majątkowe do będących własnością banku nieruchomości oraz do nieruchomości należących do klientów banku, w tym Malmy. Orzecznictwo europejskie i amerykańskie w podobnych sprawach okazuje się bezlitosne dla graczy pokroju Unicredit. Chociażby w przypadku  włoskiego producenta żywności Parlmalat, Unicredit i inne międzynarodowe instytucje finansowe, sprawcy nakręcenia spirali zadłużenia, zmuszone zostały wyrokami sądów we Włoszech i USA do wypłaty wielomiliardowych odszkodowań na rzecz poszkodowanej spółki.

Pozostaje smutna konstatacja, że dopóki sądy i prokuratury w Polsce będą pomijały tak znaczące okoliczności, świadczące o tym, że kapitał przynajmniej ten z Włoch ma przecież swoją narodowość, polski przedsiębiorca, pracownik i obywatel nie będą mogli czuć się gospodarzem we własnym kraju.

Dowody:

§        Zeznania Pana Michel Marbot,

§        Opinia biegłego.

 

 

 

IX. UCHYBIENIA PRAWNE, PROCEDURALNE I NARUSZENIE PRAW MNIEJSZOŚCIOWYCH AKCJONARIUSZY BANKU PODCZAS ZWZ BANKU W DNIU 19 KWIETNIA 2011 ROKU.

 

Obrady ZWZ Banku w dniu 19 kwietnia 2011 roku rozpoczęły się od ostentacyjnego zachowania osoby wyznaczonej na Przewodniczącego Zgromadzenia przez akcjonariusza większościowego, która to naruszała wszelkie normy prowadzenia zgromadzeń zgodnie z KSH. W ciągu głosowania 3 pierwszych uchwał w tym o powołaniu Przewodniczącego Zgromadzenia na stanowisko, przyszły Przewodniczący nie dopuścił żadnych wniosków formalnych i nie chciał dopuścić do udzielenia akcjonariuszom jakichkolwiek wyjaśnień czy głosu. W takiej atmosferze „terroru” Przewodniczący przeprowadził głosowanie nad własną kandydaturą… Powód chciał zgłosić inną kandydaturę na Przewodniczącego Zgromadzenia lecz w sytuacji nie udzielania głosu wydawało się to niewykonalne. Bez udzielenia wyjaśnień nie można było użyć techniki „split votingu” w trakcie trzech pierwszych głosowań. Przewodniczący udzielił należnych wyjaśnień na temat sposobu użycia „Split votingu” później kiedy uznał to za stosowne. Procedury głosowań były wadliwe zwłaszcza było to oczywiste w głosowaniach jawnych, które z punktu widzenia akcjonariusza takimi nie były. Uniemożliwiało to współpracę między akcjonariuszami w trakcie głosowań i naruszało ich prawo do jawności głosowań i do współdziałania. Przedziwna była też rola komisji skrutacyjnej składającej się z pracowników Banku, która nie uczestniczyła przy liczeniu głosów ani go nie nadzorowała. Cokolwiek przeczytał „Pan zasiadający przy komputerze” bez jakiekolwiek określonej roli i wyświetlił na ekran musiało być wzięte za dobrą monetę.

 

Odmówiono wielokrotnie przyjęcia wniosków formalnych, które zmierzały do wyjaśnienia treści uchwał i procedur dotyczących ich podjęcia, a także propozycji zmiany głosowanych uchwał; Powołana do liczenia głosów i nadzorowania prawidłowości głosowań komisja skrutacyjna nie wykonywała obowiązków; Te czynności wykonywały podmioty nie należące do komisji skrutacyjnej co wskazuje na wadliwość przeprowadzonych głosowań. Wnoszę o zobowiązanie pozwanego do złożenia regulaminu przeprowadzania Walnych Zgromadzeń na okoliczność prawidłowego przebiegu zebrania;

 

Dowód: video z przebiegu obrad, zeznania powołanych świadków akcjonariuszy i powoda;

 

Wg zgodnej opinii akcjonariuszy zabierających głos w trakcie ZWZ Banku nie uzyskali im rzetelnych odpowiedzi na żadne z postawionych pytań:

§     Pan Jerzy Bielewicznie otrzymał rzetelnych wyjaśnień przykładowo dotyczących Porozumienia Chopin, sposobu szacowania rezerw Banku, czy kontraktów menadżerskich. Otrzymywał puste odpowiedzi w rodzaju Bank przestrzega procedur, a zarząd Banku działa w jego interesie.

§     Pan Dariusz Baranstarał się przykładowo uzyskać od Zarządu Banku informacje na temat kredytów i pożyczek. udzielonych przez pozwanego spółce matce – większościowemu akcjonariuszowi Unicredit SpA. Wg sprawozdań Banku za rok 2010 pożyczki te i kredyty skali na koniec i początek 2010 roku około 2 i 3 miliardy złotych odpowiednio. Pan Baran uzyskał tylko gołosłowne zapewnienie, że pożyczki i kredyty były udzielone po cenie rynkowej. Wg KSH i ustawie o Obrocie instrumentami Finansowymi na Rynku Publicznym jasno określa się, że umowy między podmiotami powiązanymi powinny być ujawnione wszystkim akcjonariuszom spółki. Tak się nie stało.

§     Pan Michel Marbot podjął próby uzyskania wyjaśnień na temat kosztów obsługi prawnej w sprawach spornych między Bankiem i Grupą Malma. Uzyskał absurdalną odpowiedź o tajemnicy bankowej i nie udzielaniu informacji o indywidualnych przypadkach. Oczywistym było, że przez sam fakt zadania tego pytania, zwalnia Bank od tajemnicy bankowej.

 

Dowody:

§     Nagranie video dokonane na zlecenie Banku w trakcie obrad Zgromadzenia.

§     Zeznania akcjonariuszy: Dariusza Barana, Michela Marbot, Piotra Kaczmarczyka, Jerzego Bielewicza.

 

(…)

 

 

PODSUMOWANIE

 

Meritum niniejszego pozwu jest niezwykle proste. Bank Pekao zawarł w 2005 i 2006 roku niekorzystne umowy z włoskim deweloperem Pirelli, które doprowadziły do systematycznych strat i drenażu finansowego Banku na przestrzeni od 2005 roku do chwili obecnej. Umowa Wspólników podpisana z Pirelli ma obowiązywać do 2031 roku i do tego czasu Bank niezmiennie ponosić będzie dalsze straty. Transakcje przelewu wierzytelności dokonane w 2008 roku przekraczają swoją wartością 1,2 miliarda złotych tj. 20 % kapitału zakładowego Banku. Możemy, więc mówić o transakcjach wielkiej wartości mających kluczowe znaczenie dla sytuacji finansowej Banku. Transakcje te podlegają bezwątpienia zapisom Umowy Wspólników. Umowa ta, decyzją Sądu, zostały przekazana w ręce akcjonariuszy, a następnie przedstawione zespołowi ekspertów. Opinie ekspertów nie pozostawiają wątpliwości: zarzuty akcjonariuszy oparte są na solidnych podstawach.

 

Pierwsze zarzuty sformułowane zostały przez akcjonariuszy w 2007 roku i dotyczyły wydarzeń z 2006 roku. Wniesiono pozwy do tut. Sądu. Rozstrzygnięcia powinny zapaść bezzwłocznie z racji wagi spraw jak i wymiaru finansowego zarzutów, zgodnie z idea sądu gospodarczego. Procedura sądowa przedłuża się w nieskończoność. W tym samym czasie oddawane są kolejne pola działania zarządowi i nadużywającemu praw akcjonariuszowi większościowemu. Truizmem będzie stwierdzenie, że upływający bez efektów czas gra na rękę osobom, które podpisały niekorzystne umowy.

 

Ponadto, opisane fakty przedstawiają w sposób dobrze udokumentowany, mechanizmy drenażu finansowego dokonywanego na banku Pekao SA przez spółkę matkę Unicredit na przestrzeni lat 2005 do 2010 roku. Dzieje się to ze szkodą dla Banku Pekao SA, ale też zagraża stabilności rynków finansowych w Polsce w obliczy kryzysu światowego.

 

Sprawy toczące się przed tut Sądem wywołują żywe zainteresowanie polityków i opinii publicznej. Sam Projekt Chopin był przedmiotem zarówno licznych artykułów prasowych jak i interpelacji poselskich oraz interwencji RPO. Stowarzyszenie Przejrzysty Rynek skierowało zapytanie do KNF w sprawie miedzy innymi Projektu Chopin (w załączeniu). Sygnatariuszami byli w tym przypadku Poseł Sejmu RP Pan Zbigniew Kozak, Poseł Parlamentu Europejskiego Pan Ryszard Czarnecki i były Przewodniczący Śledczej Komisji Bankowej Pan Artur Zawisza. Ostatnio w oficjalnym piśmie do KNF Stowarzyszenie sprzeciwia się nominacji Pana Luigi Lovaglio na Prezesa Banku Pekao SA.

 

 

 

DRENAŻ PEKAO SA PRZEZ UNICREDIT :

 

Na opisany proceder składa się:

 

1.        Sprzedaż po zaniżonej cenie Pekao Development – 1,5 mld zł.

 

2.        Umowy Wspólników i oddanie praw na 25 lat – 4 mld zł.

 

3.        Nadużycia podczas podziału BPH i przyłączenia BPH 280 – 10 mld zł.

 

4.        Bezprawna wypłata dywidendy za rok 2006 na rzecz Unicredit w sytuacji gdy właściciel większościowy dopuszcza się bezprawnego drenaży spółki córki – 0,8 mld zł.

 

5.        Bezprawna wypłata nadmiernej dywidendy (przykracających zysk netto) bez zgody KNF z czego na rzecz Unicredit za rok 2007 – 1,5 mld zł..

 

6.        Straty poniesione na kredytach udzielonych spółką Metropolis Sp z o.o., FPB – Media i spółkach z Grupy Malma – 180 milionów złotych.

 

7.        Umowy finansowania ze spółkami celowymi należącymi do Pirelli, na zlecenie których Pirelli Pekao Real Estate Sp. z o.o. prowadzi projekty deweloperskie w Polsce.

 

8.        Umowy kredytowe z końca 2009 roku podpisane na niekorzyść pozwanego ze spółkami z Grupy Unicredit: Unicredit Luxemburg i CAIB z siedzibą w Wiedniu, obie na kwotę 500 milionów Euro. 

 

Straty poniesione na rzecz firm powiązanych z Unicredit przez pozwany Bank w latach 2005 do 2010 przekraczają wg konserwatywnego przybliżenia grubo ponad 18 miliardów złotych.

 

 

Uzasadnienie Wniosku o Zabezpieczenie

 

Zgodnie z treścią art. 7301 § 1 KPC uczestnik postępowania może żądać zabezpieczenia jeżeli uprawdopodobni roszczenie oraz interes prawny w udzieleniu zabezpieczenia. Obie więc wskazane przesłanki muszą zostać spełnione łącznie. W niniejszej sprawie powód, będący akcjonariuszem Banku Pekao S.A. posiada wiarygodne roszczenie wobec spółki o stwierdzenie nieważności uchwały nr 10 Walnego Zgromadzenia Akcjonariuszy Banku Polska Kasa Opieki S.A. oraz interes prawny w udzieleniu zabezpieczenia tj. zachodzi niebezpieczeństwo, iż brak zabezpieczenia może spowodować zmiany w stanie faktycznym i prawnym dokonane podczas procesu przez pozwaną lub osoby trzecie, które uniemożliwią wykonanie przyszłego orzeczenia.

 

Zgodnie z treścią art. 7301 § 2 KPC interes prawny w udzieleniu zabezpieczenia istnieje wtedy, gdy brak zabezpieczenia uniemożliwi lub poważnie utrudni wykonanie zapadłego w sprawie orzeczenia lub w inny sposób uniemożliwi lub poważnie utrudni osiągnięcie celu postępowania w sprawie. Oznacza to, że interes prawny istnieje wówczas jeżeli pojawia się potrzeba usunięcia zagrożenia albo poważnego utrudnienia osiągnięcia celu postępowania w sprawie. Co więcej, „interes prawny w udzieleniu zabezpieczenia istnieje nie tylko wtedy, gdy zachodzi potrzeba zapewnienia wykonania zapadłego w sprawie orzeczenia lecz również wtedy, gdy istnieje potrzeba zabezpieczenia osiągnięcia celu postępowania w sprawie w inny sposób albo mówiąc inaczej, gdy osiągnięcie celu postępowania w sprawie konieczne jest udzielenie uprawnionemu tymczasowej ochrony prawnej w toku postępowania” (tak J. Jagieła w Komentarz do art. 7301 KPC, Komentarz do art. 506-1088 Kodeksu postępowania cywilnego pod red. K. Piaseckiego, C.H. Beck str. 450).

 W niniejszej sprawie uprawniony akcjonariusz głosujący przeciwko podjętej uchwale oraz zgłaszający sprzeciw do uchwały, ma interes prawny w udzieleniu zabezpieczenia w rozumieniu art. 730 1 § 2 KPC. Brak wnioskowanego zabezpieczenia uniemożliwi bowiem osiągnięcie celu powództwa, ponieważ pomimo zapadnięcia orzeczenia stwierdzającego nieważność uchwały nastąpi wcześniejsza jej wypłata na rzecz akcjonariuszy na podstawie zaskarżonej uchwały, przewidującej jej wypłatę na dzień 8 czerwca 2011 r. Nie powstanie również roszczenie spółki o zwrot wypłaconej dywidendy z uwagi na dobrą wiarę akcjonariuszy zgodnie z treścią art. 350 § 1 k.s.h. Także ewentualny czas trwania procesu może zniweczyć ewentualne roszczenia spółki wobec akcjonariuszy. W wyniku wypłaty dywidendy na podstawie uchwały sprzecznej z prawem może nastąpić drenaż finansowy kapitałów własnych banku co może mieć odzwierciedlenie następnie w kondycji finansowej banku i przekładać się bezpośrednio na sytuację prawną akcjonariuszy.

Wskazana powyżej data wypłaty dywidendy powoduje, iż realne staje się zagrożenie jej wypłaty pomimo ewentualnego zapadnięcia orzeczenia stwierdzającego nieważność uchwały, bez możliwości restytucji do stanu sprzed wykonania uchwały, a tym samym istnieje realne ryzyko powstania sytuacji faktycznej i prawnej, której odwrócenie może nie być możliwe lub poważnie utrudnione.

W związku z powyższym należy uznać, iż Powód, występujący z powództwem mającym na celu zbadanie zgodności z prawem podjętej uchwały, ma interes prawny w udzieleniu wnioskowanego zabezpieczenia, gdyż tylko wówczas będzie mu zapewniona należyta ochrona prawna na czas rozpoznania roszczenia o stwierdzenie nieważności uchwały nr 10 WZA Banku Pekao S.A. w sprawie podziału zysku netto Banku Polska Kasa Opieki S.A.za rok 2010 r. oraz przeznaczenia części środków z kapitałów rezerwowych na wypłatę dywidendy.

 

Zgodnie z treścią art. 755 § 1 KPC zabezpieczenie roszczeń niepieniężnych powinno nastąpić w sposób, jaki stosownie do okoliczności Sąd uzna za odpowiedni. Z przepisu tego wynika, iż przy zabezpieczeniu roszczeń niepieniężnych co obejmuje również powództwo o stwierdzenie nieważności uchwały, Sąd dysponuje znacznym zakresem władzy dyskrecjonalnej. Wnioskowany sposób zabezpieczenia poprzez tymczasowe uregulowanie stosunków pomiędzy stronami i zakazanie pozwanej wykonania uchwały poprzez wstrzymanie wypłaty dywidendy lub wypłatę dywidendy do depozytu sądowego, do czasu prawomocnego rozstrzygnięcia przedmiotowej sprawy, mieści się w granicach uprawnień Sądu.

 

Należy jednocześnie wskazać, iż ten sposób zabezpieczenia jest w istocie jedynym skutecznym sposobem zabezpieczenia adekwatnym do roszczenia pozwu. Ponadto zgodnie ze stanowiskiem doktryny „podstawa zabezpieczenia istnieje, gdy ochrona prawna udzielona w merytorycznym rozstrzygnięciu nie może być pełna, bowiem pojawia się zbyt późno. Celem zabezpieczenia w takiej sytuacji jest zatem zapewnienie skuteczności przyszłego orzeczenia. Przy czym interes prawny w udzieleniu zabezpieczenia może się wyrażać także w potrzebie uzyskania natychmiastowej ochrony prawnej o treści nie różniącej się od ochrony żądanej w merytorycznym postępowaniu w sprawie. W tych wypadkach celem zabezpieczenia jest antycypacja przyszłego merytorycznego orzeczenia, czyli prowizoryczne zaspokojenie uprawnionego.” (tak A. Jakubecki, Komentarz do art. 730 1Kodeksu postępowania cywilnego, A. Jakubecki (red.), J. Bodio, T. Demendecki, O. Marcewicz, P. telenga, M.P. Wójcik, Kodeks postępowania cywilnego. Praktyczny komentarz, Zakamycze 2005.)

 

Należy jednocześnie podkreślić, iż wnioskowany sposób zabezpieczenia roszczenia, nie zmierza do jego zaspokojenia ponieważ ma on wyłącznie charakter tymczasowy. Zasadność sposobu zabezpieczenia wynika również ze specyfiki żądania, które obejmuje powództwo albowiem orzeczenie zapadłe w niniejszej sprawie będzie miało charakter deklaratoryjny.

 

Reasumując, z uwagi na powyższe okoliczności oraz argumenty przedstawione w uzasadnieniu pozwu, które w sposób dostateczny uzasadniają zarówno zasadność roszczenia powoda oraz interes prawny w dokonaniu zabezpieczenia należy uznać, iż zachodzą wszystkie pozytywne przesłanki do udzielenia zabezpieczenia i nie zachodzą przesłanki negatywne wskazane w KPC.

 

 

Jednocześnie z całą powagą stwierdzam i pragnę podkreślić, że w swej opinii działam w dobrze pojętym długo-terminowym interesie Banku Pekao SA., a także swoim jako akcjonariusza Banku.

 

WNIOSEK

 

Niewątpliwym jest więc spełnienie wszystkich przesłanek przewidzianych w art. 422 ksh.

 

W związku z powyższym wnioskuję jak na wstępie.

 

 

 

 

 

 

Jerzy Bielewicz

KOMENTARZE

  • Forma graficzna
    Po skopiowaniu do edytora tekst się nieco rozjechał. Proszę mi wybaczyć tę wadę. Formatowanie w nE zajęłoby resztę dnia, a czasu brak.
  • I co sprawa zakończy się za 10 lat...
    * * * * *
    Z powodu przedawnienia...

    PO jest mafią.

    Komunistyczna, tajna agentura bandytów przejęła w 1989 roku władzę od agentów sowieckiej, stalinowskiej Informacji Wojskowej...

    Układ ten trwa...

    —> "Finansowanie PO przez mafię, narkotyki Drzewieckiego, współpraca funkcjonariuszy CBŚ z mafią", http://salski.nowyekran.pl/post/15166,finansowanie-po-przez-mafie-narkotyki-drzewieckiego-wspolpraca-funkcjonariuszy-cbs-z-mafia

    *
  • @Andy-aandy
    Wierzę, że sprawy zakończą się wcześniej i szybko po ostatnich decyzjach sądów. Materiał dowodowy jest niezwykle przekonywujący. Martwią mnie próby zastraszania mojej osoby i to przy użyciu policji i prokuratury. Wg moich prawników, próba przesłuchania mojej osoby przez policję w obecności pełnomocnika banku kiedy to ja złożyłem doneisienie do prokuratury na rzeczony bank jest tzw. przestępstwem prokuratorskim.
  • Wartość przedmiotu sporu: 1.784.639.832 zł –
    * * * * *
    Czyli wpis od sporu dotyczącego kwoty prawie prawie 1,8 miliarda złotych — wynosi tylko 2.000,00 złotych?
    *

    "Wartość przedmiotu sporu: 1.784.639.832 zł – wartość uchwalonej dywidendy;

    Opłata stała: 2000 złotych"

    *
  • @Andy-aandy
    Tak, bo uważam, że występuję też w imieniu innych uszukanych akcjonariuszy mniejszościowych (dlatego cała kwota wypłacanej dywidendy). Pozew złożyłem jako akcjonariusz Pekao przeciw uchwale podjętej na ZWZ. Opłata sądowa w tym przypadku to 2000 zł
  • komisja skrutacyjna nie wykonywała obowiązków; Te czynności wykonywały podmioty nie należące do komisji skrutacyjnej...
    To jest dobre:

    "Odmówiono wielokrotnie przyjęcia wniosków formalnych, które zmierzały do wyjaśnienia treści uchwał i procedur dotyczących ich podjęcia, a także propozycji zmiany głosowanych uchwał; Powołana do liczenia głosów i nadzorowania prawidłowości głosowań komisja skrutacyjna nie wykonywała obowiązków; Te czynności wykonywały podmioty nie należące do komisji skrutacyjnej co wskazuje na wadliwość przeprowadzonych głosowań. Wnoszę o zobowiązanie pozwanego do złożenia regulaminu przeprowadzania Walnych Zgromadzeń na okoliczność prawidłowego przebiegu zebrania"
    *

    W ten sposób można i niepiśmienną krowę zrobić prezesem Banku Polska Kasa Opieki Spółka Akcyjna...

    Bankowa, antypolska mafia w działaniu...

    *
  • @Andy-aandy
    Brawo,
    Jest Pan zapewne jedynym, który przebrnął przez cały pozew. A zachowanie przewodniczącego i sposób prowadzenia ZWZ rzeczywiście były tak aroganckie, że świadczą o bezgranicznej wierze w bezkarność oraz o braku elementarnego poszanowania prawa.

    Pozdrawiam
  • Spawiedliwość
    Jest Pan jednym z nielicznych, którzy na NE forsują pisanie o sprawach gospodarczych, które może nie cieszą się dużą klikalnością :), ale są dla Polski bardzo istotne. Nie ma kasy, to nie ma niczego. Proste. Dziwię się, choć może się mylę, że sprawą PKO SA nie zajmuje się np.ABW. Jest tu przecież ewidentne kręcenie lodów i działanie wbrew interesom ekonomicznym państwa, do których obrony ta firma m.in. jest. Ale tak, żyjemy w takim kraju jakim żyjemy. Kraść miliony można, a nawet swobodnie nie można już krytykować rządu i komora. Pozdrawiam.
  • aby przeciwstawi się banksterom tudzież innym
    należy miec wiedzę , bystry umysł a także czas, zdrowie i pieniądze.
    o ileż prostszą byłaby sytuacja gdyby mafijny lobbing nie ustanowił prawa sprzyjającego w różnych obszarach życia społeczno- gospodarczego- sprzyjającego kradzieży.
    Dlatego jestem za wolnością gospodarczą umożliwiającą nawiązanie relacji biznesowo- handlowych poza państwem totalitarnym - dlaczego Nie ?
  • @Jerzy Bielewicz
    "Jest Pan zapewne jedynym, który przebrnął przez cały pozew."

    Już jest nas dwóch!

    Dlaczego wyrok nie jest wydawany w ciągu tygodnia? Przecież przeczytanie tego materiału ze zrozumieniem zajmuje ok. 20 minut.
  • @Mirek
    Tak to prawda, jestem jednym z niewielu, którzy piszą o gospodarce. Tak rzeczywiście tematyka ta nie daje dużo kliknięć. Formuje Pan pośrednio zarzut do tego grona dziennikarzy, socjologów i polityków, którzy kształtują dyskusję publiczną w Polsce. Uważam, że osoby publiczne zajmujące, ważne publiczne stanowisko lub mające wpływ na ton publicznego dyskursy powinny dysponować minimum wiedzy o gospodarce i ekonomii. To, że tak nie jest, stanowi z pewnością główną ułomność naszego państwa. Jesteśmy po prostu nagminnie okradani. W takim państwie, ABW zajmuje się raczej przykrywaniem rzeczy jak Projekt Chopin czy drenaż finansowy Pekao SA lub też pracują tam ludzie bez podstawowej wiedzy o gospodarce czy finansach. A może wygodnie im udawać głupiego.
  • @waldemar.m
    To poczieszające - jest nas trzech, bo ja siłą rzeczy czytałem ten tekst wielokrotnie.
  • To bardzo poważna sprawa.
    Częściowo przebrnąłem gratuluje odwagi i konsekwencji.Nic dziwnego że transfer kapitału z Polski pod postacią salda błędów i opuszczeń rokrocznie wynosi 50mld.zł.Trzymam mocno kciuki.Janusz Sz.
  • @CzarnaLimuzyna
    Trochę odbiegasz od tematu mojego wpisu. Ale masz rację wskazując na kryminogenny styk polityki z biznesem w Polsce. Może cię zaskoczę, ale polityk powinien w dużej mierze polegać na doradach biznesmena, jeśli mają one przynieść korzyści dla kraju i skarbu państwa. Politykiem był i będzie Pan Bielecki, co nie przeszkadzało mu zajmować stanowisko prezesa banku. Jednak jego działalność tu i tam (w polityce i biznesie) umiejszała dochody Państwaw choćby w przypadku Projektu Chopin.
  • @Janusz Szewczak SKOK
    Dzięki
  • @Jerzy Bielewicz
    Mam duży szcunek dla pana. Przepraszam, z za grobu kłania się towarzysz Stalin który powiedział nie ważne kto głosy odda ważne kto liczy te głosy.Pozdrawiam.
  • @ALL
    Szanowni Państwo, Panie Bielewicz.
    Ja również w całości przebrnąłem przez Pana artykuł/pozew. Uważam, że dla przejrzystości sprawy - powinien Pan napisać "executive summary"
    - streszczenie - głównie po to by cała sprawa, była do zrozumienia dla większości czytających (nie ekspertów). Łatwiej byłoby im komentować.

    Przytacza Pan fakty, sprawy, które o ile będą potwierdzone, (a jestem przekonany, że tak) są chyba możliwe tylko w krajach tzw "3-go Świata" no...i w Polsce. Sprawą Pekao SA, już od dawna powinna się zająć KNF, Prokuratura i inne odpowiednie instytucje kontroli państwowej.

    Tymczasem w Naszym Kraju, Pekao SA (jak również inne Banki), które przecież powinny być Instytucjami Zaufania Publicznego, uważają, że są całkowicie ponad prawem. Powodów jest wiele ale przede wszystkim to:

    -brak niezależnej siły i woli politycznej. Partie sprawujące władze w Polsce przez ostatnie 22 lata są wprost zależne od Banków oraz Instytucji Finansowych (IF). Były nieliczne, nieśmiałe inicjatywy poselskie (np PiS), które próbowały jakoś uregulować/kontrolować działania Banków/IF w Polsce, ale...w rezultacie "zmasowanych ataków mas-mediów, oraz "pro-polskich - pro-rynkowych" głosów opozycji - kończyło się szybko i bez żadnych rezultatów. W Polsce obowiązuje "złota zasada" - kto ma złote ten ma racje". Stąd Banki/IF mają wszystkie racje. CHORE PAŃSTWO.

    W rezultacie:
    - brak jest ściśle przestrzeganych przepisów i prawa Bankowego,
    - niewłaściwa rola Instytucji kontroli Państwowej (w tym KNF, NIK),
    - Aparat Sprawiedliwości i Sądownictwo są wyjątkowo pobłażliwe dla Banków. Firmy Prawnicze za pieniądze Banków zrobią wszystko...
    - Brak instytucji zaufania publicznego, (finansowanej przez Państwo) -reprezentujacej interes obywateli w kontekście praw klientów Banków -

    A kiedy "piekła nie ma - dla Banków/IF hulaj dusza". W sytuacji kiedy większość Banków/IF w Polsce jest kontrolowana przez nie polski kapitał, w sytuacji, gdzie decydenci są całkowicie bezkarni - Banki/IF są i pewnie będą ponad prawem. I całkowicie z tych praw będą korzystać.

    Uważam, że dopóki nie będzie w Naszym Kraju, prawdziwie PRO-Polskiej, Pro-Pańswowej obywatelskiej siły politycznej - sytuacja się nie zmieni.
  • @Ryszard Opara
    Niech Pan nie demonizuje banków. Prowadzenie działalności bankowej jakościowo nie jest niczym odmiennym od sprzedawania pietruszki. Wystarczy nieograniczona konkurencja i dwa kodeksy: cywilny i karny. Cała reszta tylko szkodzi.
  • @Ryszard Opara
    Dziękuję za ten obszerny komentarz. Najkrótsze streszczenie (niestety bez słów rodem z finansów i prawa nie da rady): zarząd Pekao SA oddał za darmo część majątku banku, nie informując o tym fakcie współwłaścicieli - akcjonariuszy mniejszościowychi. Naciął też Skarb państwa na grube straty w niezapłaconych podatkach. Jak dotąd winnych nie ma.
  • @Grzegorz Rossa.
    Doprawdy banków nie trzeba demonizować. Jednak gdy popadniesz w konflikt z nimi zabiorą ci dobre imię, twój majątek, a często i rodzinę. Czy wiadomo Panu, że po porwaniu młodego Olewnika, banki wypowiedziały kredyty firmie jego ojca. Tak nie trzeba ich demonizować. One po prostu takie są.
  • @Grzegorz Rossa.
    A tak na poważnie, za decyzjami banków stoją ludzie. Tacy jak Pan czy ja. Ich bezkarnopść, mimo wg mnie często przestępczej działalności jest przedmiotem mojego pozwu i komentarzy do tego postu.
    Jeśli chodzi o banki to przez wiele lat w wielu krajach z nimi współpracowałem. Znam je od podszewki. Bez dwóch zdań przez ostatnie dziesięć lat bankowość a szczególnie uczciwość kupiecka w bankowości zeszła na ... manowce.
  • @Jerzy Bielewicz: banków nie trzeba demonizować. Jednak gdy popadniesz w konflikt z nimi zabiorą ci dobre imię, twój majątek, a
    często i rodzinę. Czy wiadomo Panu, że po porwaniu młodego Olewnika, banki wypowiedziały kredyty firmie jego ojca. Tak nie trzeba ich demonizować. One po prostu takie są.”
    ===============================================

    Pan opisał stan bez konkurencji. Co jednocześnie jest argumentem na rzecz konkurencji. W ten sam sposób Bareja w filmie „Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz?” opisał sklepy spożywcze. Wystarczyło, żeby państwo zaczęło trochę mniej troszczyć się o ilość i jakość tego, co jemy. Z bankami jest tak samo.
  • @Grzegorz Rossa.
    Oj jakże się Pan myli. Kontrola państwa nad bankami poprzez regulacje prawne jest niezbędna. Obecny okres w którym "piekła nie ma" dla bankowców i bankierów zaczął się ze zniesieniem Aktu Glass Seagall w 1999 roku.
  • @Jerzy Bielewicz: Kontrola państwa nad bankami poprzez regulacje prawne jest niezbędna
    Jej skutki Pan wymienił wyżej.

    ===============================================
    „Obecny okres w którym »piekła nie ma« dla bankowców i bankierów zaczął się ze zniesieniem Aktu Glass Seagall w 1999 roku.”
    ===============================================

    Nie. Zaczął się zniesieniem konkurencji.
  • @Ryszard Opara
    1. To nie jest prawda, że przez ostatnie 22 lata polskie władze były zależne od banków. Zależne były od międzynarodowych instytucji finansowych, ale dopiero po roku 2000 przerodziło się to w zależność od banków.
    2. Teza, że banki są instytucjami zaufania publicznego są zupełnie bezpodstawne. Ja byłem bardzo nieufny wobec instytucji finansowych. I dwa razy przeżyłem duże zaskoczenie. Pierwszym razem, gdy zatrudniłem się w firmie ubezpieczeniowej i stwierdziłem, że ona działa w sposób przejrzysty i etyczny. Drugi raz - gdy później pracowałem w banku i tam było dokładnie odwrotnie. Tolerowanie takiego funkcjonowania banków jest dla mnie niezrozumiałe. Osobiście mam taką hipotezę, że ludzie, od których to zależy są po prostu głupi (szczytem wszystkiego była bufetowa na czele NBP).

    A jeśli chodzi o tą konkretną sprawę, to mimo szczerego podziwu dla ogromu wykonanej pracy i udokumentowania sprawy - jestem bardzo sceptyczny. Sprawa z BIG Bankiem, który złamał prawo przy szwindlu z PZU była bardziej niż oczywista, ale nic z tego nie wynikło. Bufetowa posunęła się nawet do kompromitujących interpretacji przepisów, by ich kryć. Tutaj (o ile się orientuję) wiele z opisanych spraw leży w gestii zarządu banku. Nie wystarczy nawet najlepsze uzasadnienie, że rezerwy są za małe, jeśli nie przekroczono określonych przepisami granic.
  • @Grzegorz Rossa, @Jerzy Bielewicz
    Jak nazwać stan umysłu człowieka który buduje swój światopogląd w oparciu o mity (w tym wypadku o doskonałym "wolnym rynku") nie mające żadnej styczności z rzeczywistością?
  • @Jerzy Wawro: Jak nazwać stan umysłu człowieka który buduje swój światopogląd w oparciu o mity (w tym wypadku o doskonałym "woln
    ym rynku") nie mające żadnej styczności z rzeczywistością?”
    ===============================================

    Pan ma rację. Urodziliśmy się niewolnikami i niewolnikami umrzemy. Wiara w wolność jest mitem. Nigdy nie zostaniemy rozkuci. Dlatego najlepsze, co możemy zrobić, to pokochać swoje kajdany. Pan swoje kajdany już pokochał. Te na Pańskim mózgu też. Ja Pana bardzo dobrze rozumiem. Dla Pana nie ma niczego bardziej wkurwiającego, od niewolnika, który jeszcze się nie poddał i swoich kajdan nie pokochał. Pokazuje Panu, kim Pan nie jest i nigdy nie będzie.
  • @Grzegorz Rossa.
    Stosując konsekwentnie pański tok rozumowania, można dojść do wniosku że wszelkie doraźne działania nie mają sensu. Wystarczy przecież żebyśmy żyli w raju ;-)
    Pan Bielewicz wykonał kawał solidnej roboty i podjął nierówną walkę z jedną z największych w Europie instytucji finansowych. A Pan tu wyjeżdżasz ze swymi mądrościami - bo w raju taka instytucja byłaby bez skazy.
    Naprawdę szkoda czasu.
  • @Jerzy Wawro
    W porównaniu z zakuciem brak kajdan rzeczywiście może wydawać się rajem.
  • @Jerzy Wawro
    Ta sprawa jest inna niż Big Banku. Bielecki w praktyce oddał Pirelli 20% rynku nieruchomości w Polsce. A to nadużycie, które dotyka Kowalskiego, bo Pirelli zabierze mu mieszkanie, przedsiębiorców, bo jak mają atrakcyjne nieruchomości, to mogą czuć się zagrożeni, no i konkurencji Pirelli, firm i właścicieli, deweloperów. Mówiąc krótko Bielecki i Lovaglio narobili sobie pełno wrogów. Przekroczyli pewne nieprzekraczalne granice. Nie oczekuję z tych względów kibicowania - "wygra nie wygra" - ale raczej spodziewam się np utraty klientów przez ten włoski bank, przychylności sądów bo mamy do czynienia z nieuczciwą konkurencją dla polskich podmiotów, działań instytucji nadzorujących itd. Choć i za kibicowanie jestem wdzięczny.
  • @Jerzy Wawro
    A i jeszcze jedno. Wszyscy zainteresowani tzn Kowalski, polski przedsiębiorca, polski deweloper, bank - konkurent - te wszystkie podmioty nie wiedzą, że jak wezmą pożyczkę we włoskim banku to windykować ich będzie w razie kłopotów właśnie Pirelli, bo te umowy jak dotąd ciągle pozostają nieupublicznione.
  • @Jerzy Bielewicz
    "narobili sobie pełno wrogów"

    To rzeczywiście może zmienić układ. Kiedyś Kredyt Bank zrobił podobny błąd. Kredytowali CLiF (duża firma leasingowa) i zobaczyli że leasing to lepszy biznes, niż naciąganie ludzi na klauzule drobnym druczkiem w umowach kredytowych. Postanowili więc przejąć ten rynek. Utworzyli Kredyt Lease i wypowiedzieli umowy kredytowania CLiF. Przy pomocy sprawdzonej w bojach pary sędzia (Dariusz Czajka) - syndyk szybko przejęli firmę (uczelnia związana z sędzią dostała żaglowiec "Chopin", który wcześniej zabrano za długi "Szkole pod żaglami" Baranowskiego).
    Wszystko by się udało, gdyby nie byli tak pazerni. Syndyk unieważnił wszystkie umowy leasingowe i wysłał do klientów informacje, że mogą sobie leasingowane samochody kupić (raty leasingowe przepadły!!!).
    Wkurzyli zbyt wielu ludzi. I nagle wszystko odwróciło się o 180 stopni.
    Doszło nawet do tego, że Czajka został pozbawiony funkcji a sąd uznał, że 'nie ma nieskazitelnego charakteru' niezbędnego by pełnić funkcję radcy (wcześniej jakoś to nikomu nie przeszkadzało).
    Morał z tego taki, że nawet nasza prawnicza mafia potrafi dochodzić sprawiedliwości, jeśli są naruszone ich prywatne interesy.
    Być może w tym właśnie tkwi nadzieja wygranej.
    Natomiast na utratę klientów za bardzo bym nie liczył.
    Rozsądni ludzie, którzy nie byli uwiązani kredytem już dawno się z tego banku wynieśli (nie znam nikogo kto miałby tam konto).
  • @Jerzy Wawro
    Jednym z krnąbrnych akcjonariuszy Pekao jest właśnie właściciel Clifa.
  • @Jerzy Wawro
    Utrata klientów już miała miejsce. Pekao nie tylko traci rynek, ale kilka lat pod rząd ten bank po prostu malał - jego wielkość bilansowa z roku na rok się kurczyła.
  • @Jerzy Bielewicz
    podziwiam Pana i" trzymam kciuki" i proszę o dalsze teksty bo z nich wiele można zrozumieć i wiele się nauczyć. I proszę się nie zrażać marną klikalnością....."po załapaniu odrobiny wiedzy gospodarczej"-dzięki Panu ,myślę,że zainteresowanie i dyskusje będą wzrastać:)
  • @HKM
    Dzięki za wsparcie. Nie chodzi mi klikalność, ale o tych czytelników, którzy w ten czy inny sposób mają wpływ na opinię publiczną, gospodarkę i wymiar sprawiedliwości w naszym kraju. Wyczuwam, że Pan/Pani do nich należy.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930